Zapodziało mi się ostatnio kilka widzeń, więc z pamięci choć ze dwa podrzucę. Przechodziłem koło jakiegoś bezlistnego drzewa, które uważam za klon jesionolistny (przynajmniej do wiosny) i właśnie wtedy nadleciało jakieś spore, rozbrykane stadko. Wysoko się bawiły i ruchliwe były mocno, więc nie mogłem się zdecydować, czy to drozdy, czy kwiczoły. Oczywiście znaczenia większego to nie ma, bo cieszyłem się, że w ogóle coś plądruje drzewo z nasion.
A potem pogoda zaczęła doskwierać nieco mocniej. Mijały mnie kobiety-matrioszki. Niskopienne, pięknie rozbudowane w biodrach, co dodatkowo podkreślał ich strój, z grubymi, puchatymi kurtkami na wierzchu, gubiącymi wcięcie w talii. Widzenia powtarzały się, rodząc podejrzenie, że inaczej zbudowane panie albo się przeniosły w cieplejsze kraje, albo są starannie zamknięte w domach i ukryte pod pierzynami.
Te Twoje “widzenia” mają w sobie coś z codziennej poezji – zwykłe rzeczy, jak ptaki w drzewie czy kobiety w kurtkach, nagle stają się niezwykłe i pełne szczegółów, które normalnie przelatują nam obok oczu.
OdpowiedzUsuńSzczególnie obraz matrioszek w puchowych kurtkach mnie rozbawił i jednocześnie wzbudził nostalgię za tym zimowym światem, który kryje swoje drobne tajemnice. Fajnie, że potrafisz wyłapać te małe momenty i nadać im znaczenie, nawet jeśli są tylko “przechodnie”.
życie pełne jest fascynujących drobiazgów, które z cienia wydobywa zauważenie, pytanie, ciekawość, chęć - mawiają, że wystarczy chcieć, a się zobaczy. otwieraj oczy i zobacz - te same kobiety chodzą obok Ciebie.
UsuńZ powodu tego zimowego okutania w ubiory zawsze czuję się jak bałwan albo Wańka-wstańka. Nie lubię tego, bo wbrew wyglądowi, w razie lądowania na podłożu za bardzo "wstańka" to ja nie jestem.
OdpowiedzUsuńupadniętą się czuć nie jest dobrze. szczególnie gdy wstawanie boli. współczuję. jedyne rozwiązanie, jakie przychodzi mi do głowy, to zmienić adres na afrykański, albo coś koło tego.
Usuń"...grubymi, puchatymi kurtkami..."
OdpowiedzUsuńto pewnikiem nasze olimpijki, które odpadły już w eliminacjach...,
albo panie z Albanii w strojach ze sklepu bezcłowego.
jutro zajrzę, może się trafi jakaś podróba, ponoć idealna przy odśnieżaniu?
G.
zaglądaj, tylko po co czekać do jutra. zacznij odśnieżać już dziś.
UsuńJa ostatnio widuję młode kobiety ubrane zimowo od pasa w górę i do kolan, reszta odziana raczej skromnie, na pewno nie zimowo...
OdpowiedzUsuńchyba nie zrozumiałem. od pasa w górę i od pasa do kolan na zimowo, a od kolan w dół na letniaka?
Usuń