Lustro

Uwaga - Poligon. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

czwartek, 13 sierpnia 2026

Boję się boju z obojem o boję.

›
    W Mieście pojawiły się pierwsze kurtki i grube bluzy z kapturem. Jeszcze nie masowo, ale już zauważalnie. Zamiast szortów do kompletu z ...
2 komentarze:
środa, 12 sierpnia 2026

Plamy z palmy spalmy napalmem.

›
    Dość wulgarnie wyglądająca niewiasta, zamiast podkolanówek nosiła tatuaże, których nie mógł zauważyć maszerujący zabawnie facet sczytuj...
14 komentarzy:
wtorek, 11 sierpnia 2026

Erotyzm rozsiewczy.

›
       Jądra mi już całkiem spuchły od uporczywego nieużywania, a samym lizaniem, daleko uciągnąć nie zdołałbym. Zaprzyjaźniona kotka wypowi...
9 komentarzy:

Przestawiłem zastawkę na stawie, by postawić tam zastawę. Stawy w stawie ustawiłem i podstawkę podstawiłem.

›
       Rudowłosa bogini w błękitnej sukience jednym ruchem biodra zabrała wzrok. I nie puszczała. Jej biodra stać było na kolejne i kolejne ...
6 komentarzy:

Ból w Kabulu.

›
       Wczorajszym popołudniem zwiedzałem dzielnicę, do której zwykle mi za daleko. Jeśli mnie wzrok nie zwiódł, na szarej okurzonej elewacj...
8 komentarzy:
niedziela, 9 sierpnia 2026

Bełkot szura.

›
       Farmacja to chyba największy zamawiacz reklam tak w telewizorze, jak radiu, czy w internecie. Zebrałem przykładowe leki/suplement...
7 komentarzy:

Idź śladem pieniędzy.

›
       Głowię się od pewnego czasu nad taką zagadką:      Czy Lex Szarlatan (och! jak sprytnie ukryto faktyczne intencje owego „praw...
7 komentarzy:
sobota, 8 sierpnia 2026

Miejski surwiwal dla najsłabszych.

›
       Przeglądając prasówkę odkrywam lekarstwo na bezdomność. Znajduję darmowy posiłek dla bezdomnych, chorych, emerytów, ludzi z marginesu...
4 komentarze:

Wieszak, to kat, który wiesza?

›
      I znów mogę się cieszyć Miastem, wdychając woń świeżo kładzionego asfaltu, czy kurzem z rozbijanych młotem pneumatycznym warstw betonu...
2 komentarze:
piątek, 7 sierpnia 2026

Parkował w parku, by budować budy.

›
      Bałtyk. Spora kałuża, której brzegi nikną za horyzontem. Jakiś facet w piątym podejściu przepłynął. Jakaś pani już nie i wyciągnęli ją...
4 komentarze:
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

dwojna@go2.pl

Moje zdjęcie
oko
Koneser subtelnie powiedział: le flaneur; złośliwy - kniaź dreptak. Zdumiony od urodzenia, nieustająco zaglądam codzienności w zaspane oczy. Podnoszę detale z chodnika, stanowiącego niewyczerpane źródło objawień. Wymyśliłem sobie, że rozciągnięte niczym guma KIEDYŚ pozwoli mi napisać coś więcej niż złośliwy okruch romantycznej codzienności, więc kursywą kanalizuję okowy wyobraźni. Nasycony gadulstwem, tłuściutkim drukiem w stu słowach usiłuję zmieścić choćby niepozorny życiorys, lub ekstrawagancką ideę, którą (być może) właśnie czytasz. Eksperymentując – nieznacznie eskalowałem! Trzy zdania i nieprzekraczalne trzysta znaków klawiaturowych, nazwane przez portal Fantazmaty ekstraktami dopełniają dzieła zniszczenia, nie licząc rzadkich, subiektywnych prasówek utkanych w nieboskim dekalogu. Zabawne – nikt nie powiedział GAWĘDZIARZ!
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.