Dwie sroki tańczyły na rynnie najwyraźniej flirtując. Gdy pojawiła się trzecia i zaczęła „przystawiać się” do jednej z tańczących, bójka wisiała na włosku. Skończyło się na przepychankach. Słońce wygładza humor, a raczej wygładzałoby, gdyby ktoś raczył to zauważyć. Cisza aż w uszach dzwoni. Plac zabaw wybawiony wczoraj do cna odpoczywa spodziewając się kolejnej fali popularności. Dyżurni od piesków toczą się ospale szlakiem tak dobrze znanym, że nawet oczu otwierać nie trzeba. Usta same mówią „dzień dobry”, gdy naprzeciw ma się pojawić konkurencyjna sfora wiedziona przez równie senną istotę.
Dziś gołębie obudziły mnie ze snu, no nie mam atencji dla tych ptaków...
OdpowiedzUsuńjotka
może dla innych się znajdzie.
UsuńSroki są piękne, ale drapieżne i albo się kłócą, albo wyjadają pisklęta z gniazd. Są okropne pod tym względem!
OdpowiedzUsuńi podobno najlepiej poznane przez ludzi.
UsuńTego nie wiedziałam.
Usuńnp - sroki zapamiętują twarze tych, którzy byli dla nich łaskawi, albo źli i pamiętają na lata, potrafią tę wiedzę przekazać dalej. i tak naprawdę błyskotek nie lubią, trochę się ich boją.
UsuńCiekawa wiedza. Podoba mi się.
Usuńsroki inaczej ćwierkają, na różne okazje - na kota inaczej niż na myszołowa, na ewentualne żarcie też. inne ptaki uczą się rozpoznawać ich śpiewny przekaz i wykorzystywać ostrzeżenia na użytek własny.
UsuńCiepło, cisza i ludzie działający na autopilocie. To nie jest już tylko obserwacja, choć żywa (te sroki). Ale nie jesteś tym znużony?
OdpowiedzUsuńczym? że życie toczy się pomaleńku? nigdzie mi się nie spieszy. jest dobrze, ciepło, bezpiecznie. korzystam, póki się da.
Usuńto dobrze.
Usuńmałe życie, to małe kłopoty i takież radości. w dużym życiu zbyt łatwo o katastrofę.
Usuń