Gdzieś wyżej sąsiadka śpiewa najpiękniejszą pieśń świata, którą każdy rozumie w dowolnym języku Ziemi. Podwórkiem przemyka senny posiadacz i nie zakłóca pieśni. Trochę mi głupio robić porządki w balkonowych kwiatach, więc stoję, by nie zakłócić misterium. Dopiero, gdy pieśń przeszła metamorfozę i zmieniła się w rozszczebiotaną, radosną krzątaninę dokończyłem pracę. Ten z naprzeciwka, który właśnie się wyprowadza chyba też czekał na koniec arii, bo zaraz potem pojawia się samochód z podnośnikiem i meble wędrują na pakę. Mało kto robi zakupy o poranku. W końcu sobota. Wakacje. Nim upał ogarnie Miasto lepiej oddać się przyjemnościom.
Do kolekcji - CO DINO, może jakiś miłośnik dinozaurów?
OdpowiedzUsuńkto wie.
UsuńWyluksowałam swój pokój, z umyciem okna włącznie i jestem z siebie bardzo dumna. To samo zrobiłam z łazienką i też brawo ja. No ale nikt mi nie przeszkadzał żadną arią ani innym misterium.
OdpowiedzUsuńluksowanie, to coś od luksusu?
UsuńMniej więcej tak.
UsuńPielęgnujesz kwiaty na balkonie, lubię, sama nie mogę, bo mój balkon udaje saunę, kiedy słońce się na niego kładzie. Serio, bywało już 48-50 stopni w upalny dzień. Wszystko pada na moim balkonie, jedynie udał mi się kiedyś mieć łąkę na nim.
OdpowiedzUsuńpodlewanie w upały dwa razy dziennie. i zrobiłem meble z drewna, które izoluje nieco ten skwar od doniczek - rośliny najbardziej schną od korzeni, czyli skrzynki i donice trzeba zabezpieczyć przed nadmiarem słońca, a tu drewno jest znakomite.
UsuńA która to najpiękniejsza pieśń świata?
OdpowiedzUsuńta, którą śpiewa kobieta gdy miłość jej służy.
UsuńAno tak...
Usuńnaprawdę lepiej posłuchać takiej pieśni, niż wiązanki pełnej jadu i nienawiści.
Usuń