wtorek, 11 sierpnia 2026

Przestawiłem zastawkę na stawie, by postawić tam zastawę. Stawy w stawie ustawiłem i podstawkę podstawiłem.

 

    Rudowłosa bogini w błękitnej sukience jednym ruchem biodra zabrała wzrok. I nie puszczała. Jej biodra stać było na kolejne i kolejne ruchy. Mało mi głowy nie ukręciło, gdy autobus odjeżdżał stanowczo zbyt szybko. Szybkim krokiem przemierzałem Halę Targową z misją zakupu chrzanu, więc poczułem się „w temacie” podsłuchując komentarz straganiarki: śremskie się pojawiły, znaczy kończą się ogórki!

6 komentarzy:

  1. Straganiarka powinna wiedzieć,że to są śremskie:))A Oko już rozważało,czy istnieje życie w życie?Czy tylko życie w pszenicy?Nie wiem.Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie rozważało, bo wagę diabli wzięli. język jest tak bogaty, że każdy coś sobie znajdzie.
      a śremskie mi poprawiło z automatu i nie zauważyłem - już poprawiam. dzięki za czujność

      Usuń
  2. A tam czujność.Jak ktoś wyhodował sobie w donicach i zakisił kiedyś 10 słoików ogórków śremskich,podlewając je sześć razy dziennie,to zapamiętał sobie te dziady wredne.Pyszne zresztą..

    OdpowiedzUsuń
  3. Śremskie w Mieście? Gdzie Rzym, gdzie Krym?

    OdpowiedzUsuń