Na krawędzi dachu usiadł ptak. Smętny, a przynajmniej na takiego wyglądał. Chyba zamierzał rzucić się w otchłań i popełnić samobójstwo. Daleko było, a ja nie miałem pomysłu jak mu pomóc, więc zamknąłem okno i poszedłem do swoich spraw, żeby mu w tej niezwykle intymnej chwili przynajmniej nie przeszkadzać.
Chore ptaszyska zwykle trzymają się z boku stada, samotnie kontemplując swój stan w oczekiwaniu na cud wyzdrowienia ...
OdpowiedzUsuńtam niedaleko dach zdobi komin ciepłowniczy. może zmarzł?
UsuńTe z ospą są wyjątkowo ospałe, może ciepło im służy?
Usuńna pewno. gołębie uwielbiają otoczenie komina.
UsuńPtaki i latanie w przestworzach mają swoją magię..A spróbuj napisać równie ciekawie o rybie,która postanowiła się utopić?Albo o krecie,co zakopał się żywcem..Ewa
OdpowiedzUsuńtaki dorsz, kiedy opuści głębokość 30-50 metrów i wypłynie ciut wyżej - zaczyna się dusić i jest nie do odratowania. więc napisać coś o utopieniu ryby na pewno się uda. kret pod ziemią, to też nie problem. może na przykład drążąc tunel wpaść w głęboką kawernę i zdechnąć tam, na dnie podziemnej dziury. albo zasypie go sufit takiej kawerny.
UsuńNie wiedziałam takich rzeczy ,faktycznie ciekawe.W sumie ptak jak leci,to może z całą siłą wyrżnąć o szybę i po ptaku.
Usuńalbo zaburzy mu się błędnik sygnałami elektro-magnetycznymi i też spadnie.
Usuń