Orion tak zaciekle usiłował wśliznąć się do sypialni, że nie wytrzymałem – otworzyłem okno i wpuściłem po dobrej woli. Niech zajrzy, niech się przekona, czy pościel wystarczająco paruje od snów niedokończonych. Na zewnątrz grasowały robaczki świętojańskie osiedlowych latarni trzymające mrok w ryzach i nie pozwalające zawłaszczyć zewnętrza na wyłączność, choć kosie psalmy usiłowały wymodlić tryumf ciemności.
W autobusie pierwsze wełniane rękawiczki, czapka i szal – jak dla mnie, to lekka przesada, jednak ciepło nie było. Pod przystankową wiatą topniały ślady hucznej zabawy, rozlewając się szeroko. Tylko niewzruszeni żadnym otoczeniem kloszardzi potrafili zignorować ów bałagan, tocząc gawędę pośród plam i pustych opakowań. Ze stoickim spokojem komentowali minioną noc, a może snuli plany na zbliżający się dzień? Pulchna pani w szortach wysikiwała psa białego jak jej uda na ostatnim skrawku trawnika. Zdaje się, że marny będzie jego los, gdy oznaczonym na ciepło tropem pójdą (jeśli już nie poszły) pozostałe psy z okolicy.
W Dzielnicy Boga porzucone hulajnogi tarasowały chodniki sprawiając, że marsz stawał się torem pełnym przeszkód, w jakim nie sposób zanurzyć się w jesienną melancholię, czy inne sentymentalnie miękkie uczucia. Rzeka toczyła się smętnie, jakby już zapomniała skąd, dokąd i po co płynie, ujarzmiona kagańcem granitowych koryt. Kasztanowce pogubiły znakomitą większość owoców i liści, sugerując, że jesień szybko minie. Rozdeptane rajskie jabłuszka poczuły się winne i pachniały pokusą z której nie korzystał żaden tubylec, pozwalając owadom i ptakom do woli oddawać się nałogom. Drużynka gołębi patrolowała podwórko usiłując pośród bruku wypatrzeć coś jadalnego, przegapionego przez wrony i kopciuszki. Sikorki dla odmiany wydziobywały zaprawę spomiędzy przedwojennych cegieł.
A na deser rejestracja D7 RYBA.
Oj, miał kordzik diabelnie trudną robotę!
OdpowiedzUsuńale i narzędzie niebanalne.
UsuńKto dziś używa słowa kordzik!
UsuńKopciuszka, gołąbeczki, sikoreczki, wrony i gawron a na deser u mnie był gołąb, pierwszy raz widziałam prowadzącego poranne ablucje w gnieździe, na drzewie. Nie spłoszył się moją obecnością, wystarczyło pięć metrów od sceny, jak w teatrze, by prześledzić cały rytuał. Zgaduję, że był stary, jakiś nie uczesany mocno, bo połyskliwych piórek nie było widać, być może suszył się po nocnym deszczu. Jak już rzeka nie wie dokąd płynie i po co? To już nie dobrze. No właśnie, po co rzeka płynie? 😜 A na deser świetliki, jednego noszę przy rękawie, kiedy wychodzę z domu.
OdpowiedzUsuńzestaw jak się patrzy.
UsuńWyka ptasia, kosmata.
OdpowiedzUsuńwyka ptasia już ścięta przez kosiarzy trawników.
UsuńSą rzeki bez powrotu, ale każda ma dwa różne końce, zawsze.
OdpowiedzUsuńCzasami człowiek się wnerwi szukając broda/brudu(brodów?) i wtedy buduje most. Pierwszymi osadnikami podmostowymi(podmostowicze)są tzw."wyrzutki"społeczne("brudasy). Są to oczywiste kalumnie rzucane przez potencjalnych powodzian. Jedni i drudzy są nosicielami bród i brudu, a łączy ich woda. Z rzeką(wodą)to ni ma żartów, można zniknąć bez powrotnie i nie zawsze wypłynie prawdziwa prawda. A ta co wypłynie jest na ogół śmierdząca...
Wiele tajemnic kryją dna..., chyba?
Osesek
mały bród to brodzik?
UsuńW leśnym strumieniu brodziczek, albo brodziczka,
Usuńtak se kombinuję...z rana, brodę trę...
brodziunio w strumyczku
został strumyk...
życie jest piękne, myk, myk i po...
strumyki, nawet jak płyną wolno...im...,
Osesek
Sikorka sika do korka.Ewa.
OdpowiedzUsuńzarażona nieuleczalnie zabawą!
UsuńTaka zaraza jest najlepsza z wszystkich zaraz!
UsuńNa korwecie Kord skorelował kordelasa z kordzikiem przez kordonek Kornelii(fe). W korycie.
OdpowiedzUsuńOsesek
i jeszcze jeden!
UsuńPod akord Kordy W.!
OdpowiedzUsuń"Hej, tam..."
, gdzie strumyk..."
i jak tu nie...
Osesek
A kora skora iść do wora,skoro, a korowód do wód skory bo z Kordoby , a tam doby jak ozdoby itd. :-)
OdpowiedzUsuńchoć zaproszenie na kordiał było kordialne, to kordon zbrojnych w kordelasy przed wejściem do kordegardy pachniał kordylierami kłopotów...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Koralowy korzeń Kornela ukoronował koroner z korpusu w Koronowie. Za wykorzystanie korkociągiem Korfantego z Korsz.
OdpowiedzUsuńOsesek
Orion też by mnie rozczulił. U mnie dziś rano Sophia wtulała się we mnie z zimna, więc doskonale rozumiem tę walkę o wejście do sypialni. A teraz słońce wypala mi twarz. Jesień w Irlandii, wiadomo, rano czapka, za chwilę słońce. Jak zimno,, to chyba nie ma żadnej przesady, a RYBA, to chyba lubi pływać. Czekam na ptasią rejestrację, a co!
OdpowiedzUsuńKorniszon w koronkach Korduli korektą dekoracyjną, za cykorię - koryguje Kora z Koralina.
OdpowiedzUsuńOsesek