poniedziałek, 14 września 2026

Opat dopadł dopłat, by odpad odpadł.

 

Palmy, zniewolone w westybulu biurowca, mimo czujnego oka portiera, osaczają kanapę obitą zielonym pluszem. Wszystko razem (bez oka portiera) wygląda jak wyspa (chwilowo) bezludna. W tramwaju nastolatka grubą warstwą makijażu kryjąca nieszczęścia twarzowe złożyła ręce pod bladym biustem, by przedwcześnie nie ukrył się „przed ciekawych wzrokiem”. Murzynka na przystanku kontempluje własne pazury, wewnątrz Kolumbijczyk kontempluje chyba zawartość żołądka, czy snów tęskniących do południowoamerykańskiego słońca. Miasto szykuje się na deszcz, który wisi w powietrzu od wczoraj i o zaskoczeniu mowy być nie może. To wyłącznie kwestia czasu, wcale nie długiego.


Jak to możliwe, by laptop mający trwały zakaz kontaktu z siecią WIEDZIAŁ, że BRAK MU WAŻNYCH AKTUALIZACJI, sugerując dość natarczywie, że bez nich czuje się maszyną niegodną XXI wieku? Czyżby maszyny założyły Związek Zawodowy – jak uczy historia Niezależny i Samorządny, by teraz upominać się o prawa dyskryminowanych, ze swojej słabości czyniąc siłę? A nuż jeszcze przeskoczy przez mur, jak pewien elektryk… Może to Właściciel Systemu Operacyjnego potrzebuje dowiedzieć się, co też się działo na moim (ponoć) sprzęcie od roku? Wiem, jestem onucą i każdy inny epitet potrafi przylgnąć do mnie z wdziękiem i swobodą, ale skąd mam wiedzieć, co robi mój(?) sprzęt, mający w kościach więcej układów scalonych, niż Pan Producent pozwala odkryć, w trosce o moją nieświadomość, albo zgoła dla mojego dobra? Pod tym hasłem zdołano już zrobić naprawdę wiele.


Kolejne widzenie tablicy rejestracyjnej z literą A na początku i znów nieprzypadkowe A7 BEAST.

11 komentarzy:

  1. Na pierwszy rzut oka zobaczyłam AZBEST, niebezpieczne auto!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie używany do drukarki laptop, ciągle dopomina się aktualizacji. Mam też taki, w którym Windows 7 zasnął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och - jak miło. śpiewasz mu mruczanki?

      Usuń
    2. Nawet nie wiem gdzie jest, poza tym, że w domu 😉

      Usuń
    3. śpiewaj na głos - zapewne usłyszy.

      Usuń
  3. Te maszynki...już chyba przeskoczyły przez mur...mur niedobry,bo niewidoczny.Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niewidoczny mur, to wciąż mur. może trzeba więcej wysiłku, żeby go dostrzec, ale tam jest.

      Usuń
  4. Lapcio śpi i swój sen śni? A potem widzisz człowieku cuda niewidy i podejrzewasz, że ,,siły nieczyste, maczały w nim swoje palce....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiec objaśnij mnie naiwnego - skąd on wiedział, że powinien dostać aktualizację, skoro trzymam go o głodzie już rok i zamierzam być zakamieniały w tej kwestii?

      Usuń
    2. ,,Podwójne dno,, to jedyne wyjaśnienie, Czy nie będąc podłaczony do internetu/ konkretnej sieci też zgłasza chęć do aktualizacji? Najprawdopodobniej tak. Kiedyś , będąc w opałach finansowych - zwróciłam uwagę na ten aspekt poszukując w głowie sposobu - jak tu dobrać się do darmowej dobrótki....Temat przewałkowałam na wszystkie sposoby.... W głowie i stwierdziłam- że ze mnie cienias w temacie włamań...
      Najprawdopodobniej w momencie załączenia i odpalenia systemu wyłapuje info o aktualizacji z ,,powietrza,, nasyconego falami, ale gdy człowiek chce skorzystać -musi mieć indywidualny dostęp do przypisanej sobie sieci/dostawcy. Tak to widzę. Co na ten temat mówi AI, nie wiem, ale zawsze można sprawdzić....

      Usuń