Lustro

Uwaga - Poligon. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

wtorek, 3 grudnia 2019

Spacer

›
Muzyka zarażała spokojem. Wystarczyło oddać się jej na chwilę, by zaginąć w czasie, albo w jego braku. Oddech spowalniał, rozmarzał się i z...
3 komentarze:
niedziela, 1 grudnia 2019

Proces przetwórczy

›
Celem zapewnienia świeżości kiełbasom drobiowym produkcja odbywa się na miejscu, czyli tam, gdzie kurczaki stacjonują. Dla wielkich kohort ...
1 komentarz:
sobota, 30 listopada 2019

Moja ?

›
Złapałem tolerancję za mankiet koszuli i pociągnąłem.  Mocno i do siebie. Spruła się. Po prostu się spruła. Jakby z tandety jakiejś była z...
3 komentarze:
piątek, 29 listopada 2019

Wyśniona rzeźba

›
Graweruję twój obraz. Nocą, kiedy nikt nie widzi wycinam z ciemności kształt i formuję go dłońmi. Najlepiej jak potrafię, najdokładniej, ja...
3 komentarze:
środa, 27 listopada 2019

Stopem do raju

›
Przebudzenie w środku lasu było wręcz urocze. Ptaki śpiewały pieśni pochwalne, niebo skrzyło się niezmąconym błękitem, a słońce już zdążyło...
2 komentarze:
poniedziałek, 25 listopada 2019

Lombard

›
Miejsce było dość niesamowite, chociaż cieszyło się popularnością i sporo osób odwiedzało przybytek, nie zdradzając nikomu czy przyszli kup...
1 komentarz:
sobota, 23 listopada 2019

Narodziny światła

›
Noc była taka ciemna, jak potrafi wtedy, gdy chmury nie przesłaniają mroku kosmosu, a księżyc odwróci się do ziemi plecami. Zamyślony szedł...
1 komentarz:
czwartek, 21 listopada 2019

Błąd

›
A ja nawet nie wiem, jak ma na imię mój bóg… I jak mam mu wierzyć, jak ufać mu mogę, skoro on nienazwany jest wcale. I męczę się w myślach,...
3 komentarze:
środa, 20 listopada 2019

Niepoczęcie

›
Gruszka mi się zamarzyła. Nie gruszkowy sad owocu pełen, nie skrzynka cała przepocona aromatem tymczasowych lokatorów, ale jedna, z czułośc...
3 komentarze:
niedziela, 17 listopada 2019

Kobieta

›
Kiedy miałem piętnaście lat – podeszłaś do mnie. Miał być żart, wakacyjną nudę zabijający, a trwał dziesięć lat. W niebieskich zanurzony oc...
3 komentarze:
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

dwojna@go2.pl

Moje zdjęcie
oko
Koneser subtelnie powiedział: le flaneur; złośliwy - kniaź dreptak. Zdumiony od urodzenia, nieustająco zaglądam codzienności w zaspane oczy. Podnoszę detale z chodnika, stanowiącego niewyczerpane źródło objawień. Wymyśliłem sobie, że rozciągnięte niczym guma KIEDYŚ pozwoli mi napisać coś więcej niż złośliwy okruch romantycznej codzienności, więc kursywą kanalizuję okowy wyobraźni. Nasycony gadulstwem, tłuściutkim drukiem w stu słowach usiłuję zmieścić choćby niepozorny życiorys, lub ekstrawagancką ideę, którą (być może) właśnie czytasz. Eksperymentując – nieznacznie eskalowałem! Trzy zdania i nieprzekraczalne trzysta znaków klawiaturowych, nazwane przez portal Fantazmaty ekstraktami dopełniają dzieła zniszczenia, nie licząc rzadkich, subiektywnych prasówek utkanych w nieboskim dekalogu. Zabawne – nikt nie powiedział GAWĘDZIARZ!
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.