Lustro

Uwaga - Poligon. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

sobota, 6 lipca 2024

Dygresja przy robocie.

›
    Nacieram. Walczę. Okopuję się, zalegając plackiem. Fizycznie, trę kartofle na placki. Różnica taka, że rany bojowe nieco drobniejsze....
2 komentarze:

Rzeźbię rzeź rzężących rzeźników.

›
      Sroki wrzeszczały na siebie, najwyraźniej mowa była o aborcji, albo o przesiedleńcach. Wiadomo – u srok wszystko musi być czarno-bi...
6 komentarzy:

Suszarka – statek do przewozu wyschniętych produktów.

›
       Cieniem zmierzyłem jezdnię. W oczach słońca, jestem dłuższy niż ona szeroka. Za to zdecydowanie płytszy. Po moim cieniu przejeżdżają ...
7 komentarzy:
piątek, 5 lipca 2024

Słońce – dziecko słonia.

›
       Niskopienny king-kong futruje. Kabanosy śmierdzą chemią. Chyba jest w towarzystwie innego king-konga, równie kompaktowego i zaniedban...
7 komentarzy:
czwartek, 4 lipca 2024

Wagina – kobieta obsługująca wagę.

›
       Wróble pracowicie przegryzały się przez ciszę poranka, szczekając na co popadnie. Osiedlowe jałowce obrzuciło owocami, jak nie przymi...
2 komentarze:
środa, 3 lipca 2024

Amator.

›
       Bóg dokonał aktu samokreacji i z braku doświadczenia powołał do życia prymitywnie liniowy czas. Wtedy zaczęła się nuda, przerywana...
2 komentarze:

Skwarek – mały upał.

›
       Dorodne dziewczę, wsiadając, wyeksponowało pośladki, na których nawet początkujący geograf bez trudu rozpiąłby siatkę południków i ró...
4 komentarze:
wtorek, 2 lipca 2024

Parowiec – zgromadzenie par.

›
       Dzień kobiet puchatych, wzbudzających uczucia miękkie i aksamitne. Nawet Mała Mi przestała być złośnicą i nabrała ciała, żeby mieć en...
8 komentarzy:
niedziela, 30 czerwca 2024

Sadzawka – zbiornik na sadzę.

›
       Upał taki, że psy wyprowadzane na spacer wyglądają, jakby im padły bateryjki duracella i nawet na machanie ogonem im sił brakło. ...
18 komentarzy:
sobota, 29 czerwca 2024

Włóczka - mała włóczęga.

›
     Samiec sierpówki, kolebiąc się na boki, dreptał pohukując z nadzieją za sierpówką-samicą, która drobiła kroczki kręcąc ogonkiem i u...
6 komentarzy:
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

dwojna@go2.pl

Moje zdjęcie
oko
Koneser subtelnie powiedział: le flaneur; złośliwy - kniaź dreptak. Zdumiony od urodzenia, nieustająco zaglądam codzienności w zaspane oczy. Podnoszę detale z chodnika, stanowiącego niewyczerpane źródło objawień. Wymyśliłem sobie, że rozciągnięte niczym guma KIEDYŚ pozwoli mi napisać coś więcej niż złośliwy okruch romantycznej codzienności, więc kursywą kanalizuję okowy wyobraźni. Nasycony gadulstwem, tłuściutkim drukiem w stu słowach usiłuję zmieścić choćby niepozorny życiorys, lub ekstrawagancką ideę, którą (być może) właśnie czytasz. Eksperymentując – nieznacznie eskalowałem! Trzy zdania i nieprzekraczalne trzysta znaków klawiaturowych, nazwane przez portal Fantazmaty ekstraktami dopełniają dzieła zniszczenia, nie licząc rzadkich, subiektywnych prasówek utkanych w nieboskim dekalogu. Zabawne – nikt nie powiedział GAWĘDZIARZ!
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.