Wnętrze mojej dłoni pachnie spełnieniem – gorączką kobiety popchniętej w otchłanie orgazmu. Usilnie walczę z własną pamięcią, żeby przypomnieć sobie jej imię, ale ja od dawna już TAK NIE DOTYKAŁEM żadnej kobiety, więc to musiał być sen – po prostu musiał! Sen przenoszący aromaty w rzeczywistość.
Moja dłoń kiedyś pachniała biszkoptami, czyżbym we śnie ciastka jadła?
OdpowiedzUsuńa może lepiła? nie mam pojęcia.
UsuńZapachy potrafią cuda zdziałać, włącznie z przewróceniem pamięci, na umowną, lewą stronę. Mnie bardzo często się zdarza. Rozpoznaję i na przykład natychmiastowa podróż 30 lat wcześniej, jak teleportacja, tak, to zawsze jest, światło dnia, lub nocy, ludzie obok, chwila, może nawet sama siebie widzę w danym momencie, kiedy czułam, kiedy był mi bliski jakiś zapach. Zapachy są jak wehikuł czasu.
OdpowiedzUsuńteż tak mam.
UsuńMoja następna książka będzie zapachowa...aromaty aromaty :P
OdpowiedzUsuńto sprzedaż w hermetycznych pudełkach?
Usuń