wtorek, 30 czerwca 2026

Ekstrakt dedukcyjny.

 

Wnętrze mojej dłoni pachnie spełnieniem – gorączką kobiety popchniętej w otchłanie orgazmu. Usilnie walczę z własną pamięcią, żeby przypomnieć sobie jej imię, ale ja od dawna już TAK NIE DOTYKAŁEM żadnej kobiety, więc to musiał być sen – po prostu musiał! Sen przenoszący aromaty w rzeczywistość.

6 komentarzy:

  1. Moja dłoń kiedyś pachniała biszkoptami, czyżbym we śnie ciastka jadła?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapachy potrafią cuda zdziałać, włącznie z przewróceniem pamięci, na umowną, lewą stronę. Mnie bardzo często się zdarza. Rozpoznaję i na przykład natychmiastowa podróż 30 lat wcześniej, jak teleportacja, tak, to zawsze jest, światło dnia, lub nocy, ludzie obok, chwila, może nawet sama siebie widzę w danym momencie, kiedy czułam, kiedy był mi bliski jakiś zapach. Zapachy są jak wehikuł czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja następna książka będzie zapachowa...aromaty aromaty :P

    OdpowiedzUsuń