poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Ekstrakt o ewidentnym pechu.

 

    W przypływie szaleństwa zabiłem drania, nie zaprzątając sobie łba konsekwencjami. Kiedy w końcu ostygłem – wywiozłem truchło, żeby je zakopać, a wtedy nocną mogiłę oświetliły niebieskie koguty. Wewnątrz płytkiego dołu rozkładał się już jakiś nieborak, a mnie skazali za obu nieboszczyków.

2 komentarze:

  1. Co za różnica, jeden czy dwóch... Zaczęłam właśnie czytać książkę pt. "Jak człowiek staje się seryjnym mordercą". Mam nadzieję się podszkolić, wszak nowy rok szkolny tuż, tuż i jakoś trzeba sobie w tej szkole radzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokuta za nieswoje grzechy,,,,wyraźnie wskazuje ,że nie wszystkim dopisuje w życiu szczęście...;)

    OdpowiedzUsuń