środa, 7 października 2026

Objaśnić jasność.

 

    Ten dryblas i ta dryblerka (bo przecież nie powiem jak skończona łajza dryb-laska, już wolę dryblerkę, choć kojarzy się z zawodniczką biegnącą z piłką „kiwającą” przeciwnika/czkę – może prościej byłoby pisać przeciwni-kaczkę?) byli uprzejmi podróżować w tym samym czasie, choć zapewne w innym celu, choćby z racji wieku. Ostatnimi czasy obserwuję duże stężenie wysokopiennych ludzi o nieco zabiedzonej sylwetce – żarcie aż tak podrożało, czy co? Najłatwiej oszczędzać na żarciu, jednak to już lekka przesada. I podziwiam długie włosy, nie tylko dziewcząt. Ukrywali się i nagle wynurzyli się z niebytu? W podziemiu hodowali włosy, a może udało im się kupić na jakiejś aukcji/giełdzie, czy seksszopie? Miłość do angielszczyzny sprawiła, że szopy stały się modne, choć po naszemu kojarzą się raczej z obiektem architektonicznym pozbawionym klasy i zazwyczaj zadbanym na poziomie akceptowalnym przez pająki, komary prosionki i innych „braci mniejszych”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz