Stanął przed lustrem i z wyraźnym zadowoleniem podziwiał nowe, siedmiomilowe buty; były naprawdę piękne. A kiedy w końcu zdecydował się wykonać pierwszy krok, buty rozszarpały jego ciało w kroku na dwa błyskawicznie dogorywające fragmenty, leżące ładne parę kilometrów od siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz