Zdecydowałem, że stanę się lepszym człowiekiem. Kupię smartfona i smartłocza. Z milion darmowych aplikacji zainstaluję. Płacić będę okiem, uchem, albo krwią, jeśli trzeba. Hasła będę miał tak mocne, że będzie można na nich wykuwać katany. W wakacje będę dubaił, majorczył, albo zanzibarzył na piasku. Walnę sobie tatuaż, albo i trzy, przekłuję język, pępek i nos, a jak okaże się, że ból jest znośny, to może i mosznę. Nauczę się mówić spoko, szit i dżizas. A jadł będę kebaby i popijał colą bez cukru, albo piwem bez alko. I jeszcze czipsy, nugetsy, energetyczne batony i red bula, żeby mieć własne skrzydła.
O, dżizas, co za szit!
OdpowiedzUsuńale, że tak od razu na głęboką wodę? daj złapać oddech!
Usuńnono, pitupitu, tego się naucz.
OdpowiedzUsuńnono i pitupitu będą mi potrzebne? to chyba nie z Twojego I Zosi słownika?
UsuńNo nie, ale też znam.
Usuń