sobota, 2 maja 2026

Woje we troje wyjedzą moje słoje z łojem.

 

    Ciepło, aż miło. Pot przemieszcza się wzdłuż kręgosłupa, tam gdzie słońce nie sięga. Na wszelki wypadek poluję na plamy cienia, żeby się nie odwodnić. Przed sklepem dziewczynki sprzedają lemoniadę za co łaska. Nie pierwszy raz, bo to wydarzenie cykliczne. Obwieszeni psami posiadacze robią rundę za rundą osaczając osiedle wielopętlową nutą zapachową wyczuwalną przez czworonogi. Kosy rozśpiewują osiedle, a dziecinna radość z placu zabaw przedziera się nawet przez zamknięte okna. Pszczoły pracują nad obrazkiem złożonym z wydrążonych patyków i szyszek, szykując domek dla potomstwa. Chyba polubiły balkon, bo to kolejny rocznik. Rozbudowałem siedlisko widząc takie zainteresowanie, a teraz pora karmić pisklęta, więc kwiaty do pełna. niech tylko miną przymrozki, to zafunduję im ucztę.

10 komentarzy:

  1. Balkon to bardzo fajna rzecz i cierpię, nie posiadając. Też udostępniałabym go żyjątkom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogródek, albo działka byłyby lepsze. Ty mieszkałaś chwilę na wsi, to znasz temat.

      Usuń
    2. Niestety, ogródka ani działki tym bardziej nie mam. Ubolewam.

      Usuń
    3. czas najwyższy zmienić to. zamiast tęsknić, będziesz siać marchewki.

      Usuń
    4. Nie mam szans na tę zmianę z powodów finansowych. Pieniędzy wystarcza na przeżycie miesiąca, czasem nawet na minusie.

      Usuń
  2. Najciekawsze jest to, że wszystko się powtarza: lemoniada, psy, pszczoły, sezony. Człowiek tylko próbuje się w to wpisać, trochę pomaga, obserwuje. I tyle, no i siedlisko i aż :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. małe wciąż cieszy. niech się powtarza, bo to piękne. kwitnące magnolie, forsycje, bzy - z czego zrezygnować? niech rok po roku się powtarza. coś jak święta, kiedy nic przy stole się nie zmienia, tylko biesiadnicy ciutkę starsi.

      Usuń
    2. Ale jak zrobisz tatuaż, to serio wzniosę toast, chociaż nie piję od lat! :P

      Usuń
    3. no to zostałaś dożywotnią abstynentką. nie zrobię.

      Usuń