Od świtu dostrzegam liczne bose stopy w sandałkach, lub szmacianych, letnich butach. Czyli zimno poszło precz i czas kanikuły się zbliża. Wstyd, że traktuję bliźnich jak termometry, ale staram się nie chwalić niecnym wykorzystywaniem ich wizerunku do celów meteorologicznych i jak najbardziej prywatnych. Może dlatego nie dosięgnął mnie (jeszcze) ostracyzm i prześladowania. Cóż. Bosonogie z wyboru kobiety podziwiam, bo sam boso łażę zbyt rzadko, ale kabriolet to chyba lekka przesada. Ekstrawagancja moim zdaniem nazbyt odważna. Z tablicami rejestracyjnymi – dziś D0 NUGAT dochodzę do wniosku, że ludzie czują silną potrzebę zrobienia czegokolwiek, żeby ktoś ich dostrzegł. I pozwolą sobie na wiele, byle się udało. Kryzys samotności? Ponoć samotność jest oznaką inteligencji. Kto dobrze czuje się we własnym towarzystwie, temu łatwiej ominąć rafy śmiesznego wyścigu po aplauz postronnych.
Na wystawie Sklepiku Z Cudami bażant taplający się w bardzo kolorowej filiżance. Nie ma czasu podziwiać, bo kolarze, hulajnogowcy i inni skołowani odbierają spokój i z marszu robi się ekstremalna rozrywka.
Pomazańcy raczej nic z Bogiem nie mający wspólnego krążą po Mieście okraszeni niezmywalnymi malunkami podskórnymi, rzadko aspirującymi do dzieł sztuki. Drobna z buzi kobieta utknęła w za dużym ciele – naprawdę miała prawo podobać się i chyba wcale nie zabiegała o awanse. Wsiadła, żeby napisać ze trzy esemesy i wysiadła. Raptem dworzec objechała. Na piechotę byłoby szybciej.
Napisałam kilka wierszy o bażancie. Siadał na gałęzi, obserwowałam drzewo z okna sypialni. Przypomniałeś mi, swoją uważnością i detaliczną perfekcją.
OdpowiedzUsuńładnie mieszkasz, skoro bażant może zajrzeć do sypialni... zazdroszczę ale nietoksycznie,
Usuń:) było ładnie, bo rozciągały się pola po horyzont, niewielki las. Właściciel jednak sprzedał te ziemie i rozpoczęła się budowa. Rok temu pisałam o karczowaniu przestrzeni z drzew, o łamaniu ich w pół, a to był początek... Teraz nie otwieram okien pomiędzy 8 a 16, bo mieszkam na placu budowy.
Usuńwspółczuję. duża zmiana i to na gorsze.
UsuńBose stopy w sandałkach noszę już dość długo - mnie jest zawsze za gorąco w pełnych butach, nawet w zimie. Kabriolet z odkrytym dachem mijał mnie w minionym tygodniu i nie dziwi mnie to, przecież jest ciepło i w samochodzie można się usmażyć żywcem.
OdpowiedzUsuńZawsze lubiłam się nieco izolować, nawet tato pytał mamę, dlaczego ja się ciągle tak zamykam na klamkę w swoim pokoju. A do dzisiaj lubię mieć wolną chatę i być sama. Czy to znaczy, że jestem inteligentna? Bardzo lubię być sam na sam z sobą.
Dziecię moje ma dwa kubki z dziczyzną, z kaczkami mianowicie, krzyżówkami. Jest zakaczona na amen i kolekcjonuje kaczki w każdej postaci (oprócz żywych).
ten siedział w środku.
Usuńa samotność najwyraźniej ma się jakoś tam do rozumu. a co? nie służy?
No właśnie mnie służy.
Usuńi tak trzymaj Pani Frau.
Usuń