Na przystanku dwie dziewczyny w bardzo szerokich spodniach i adidasach ukrywających kształt stopy. Jedna gada przez telefon i nerwowo przemieszcza się tam i siam. Druga z założonymi pod biustem rękami pilnuje jej i powtarza przemieszczanie się z dokładnością cienia. Dresiarz trzypaskowy parkuje swoją brykę tak, że blokuje przejście przez bramę przechodnią i ma w nosie, że stworzył problem tam, gdzie go nie było. Ciekawe co powie, jak trafi na nerwusa, który porysuje mu karoserię.
Obserwuję wysyp rejestracji „z przesłaniem”:
W1 KIWI – rzadki ptaszek za kółkiem,
V0 FURIA – grzeczny chłopiec z mamusią,
D0 KIND – wolę się nie domyślać, bo hasło kojarzy mi się z pedofilem,
D0 ALU – czyżby aluzja do alufelg?
V0 CRAFT – jeśli to był rzemieślnik, to bardzo wyrafinowany,
V1 KUNIA – od Kunegundy czy od kunia? Trudno wyczuć.
Ja też widuję takie rejestracje, tylko że nie zapisuję (błąd!), a potem idą w niepamięć.
OdpowiedzUsuńcoś trzeba robić, żeby droga nie nużyła. ja patrzę i staram się widzieć.
UsuńJa patrzę też, tylko że zza kierownicy i trudno mi jest wtedy sięgać po zeszyt i długopis. Teraz postanawiam zapisywać zaraz po spotkaniu.
Usuńdaleko masz do pracy? może dałoby się spacerkiem? kapowniczek do zapisywania też jest niezły - choćby na czerwonym można skrobnąć dla wzmożenia pamięci.
UsuńJak najbardziej by się dało, to tylko 4 km i już czas najwyższy "przesiąść się" zza kierownicy na spacery.
Usuńluzik. tyle to można swobodnie przejść. bez pośpiechu i bez korków. czyli bez nerwów, co jest niebagatelną zaletą w Twoim przypadku.
UsuńLuzik. Już wiele razy chodziłam pieszo, głównie są to wiosny i lata oraz dni bez deszczu (nie lubię ochlapywać sobie spodni albo moich powłóczystych sukienek).
Usuńteraz już ma być ciepło, więc możesz powłóczyć kieckami.
Usuń