poniedziałek, 18 maja 2026

Wytrawne witraże i witryny.


    Na przystanku dwie dziewczyny w bardzo szerokich spodniach i adidasach ukrywających kształt stopy. Jedna gada przez telefon i nerwowo przemieszcza się tam i siam. Druga z założonymi pod biustem rękami pilnuje jej i powtarza przemieszczanie się z dokładnością cienia. Dresiarz trzypaskowy parkuje swoją brykę tak, że blokuje przejście przez bramę przechodnią i ma w nosie, że stworzył problem tam, gdzie go nie było. Ciekawe co powie, jak trafi na nerwusa, który porysuje mu karoserię.


    Obserwuję wysyp rejestracji „z przesłaniem”:

W1 KIWI – rzadki ptaszek za kółkiem,

V0 FURIA – grzeczny chłopiec z mamusią,

D0 KIND – wolę się nie domyślać, bo hasło kojarzy mi się z pedofilem,

D0 ALU – czyżby aluzja do  alufelg?

V0 CRAFT – jeśli to był rzemieślnik, to bardzo wyrafinowany,

V1 KUNIA – od Kunegundy czy od kunia? Trudno wyczuć.

8 komentarzy:

  1. Ja też widuję takie rejestracje, tylko że nie zapisuję (błąd!), a potem idą w niepamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś trzeba robić, żeby droga nie nużyła. ja patrzę i staram się widzieć.

      Usuń
    2. Ja patrzę też, tylko że zza kierownicy i trudno mi jest wtedy sięgać po zeszyt i długopis. Teraz postanawiam zapisywać zaraz po spotkaniu.

      Usuń
    3. daleko masz do pracy? może dałoby się spacerkiem? kapowniczek do zapisywania też jest niezły - choćby na czerwonym można skrobnąć dla wzmożenia pamięci.

      Usuń
    4. Jak najbardziej by się dało, to tylko 4 km i już czas najwyższy "przesiąść się" zza kierownicy na spacery.

      Usuń
    5. luzik. tyle to można swobodnie przejść. bez pośpiechu i bez korków. czyli bez nerwów, co jest niebagatelną zaletą w Twoim przypadku.

      Usuń
    6. Luzik. Już wiele razy chodziłam pieszo, głównie są to wiosny i lata oraz dni bez deszczu (nie lubię ochlapywać sobie spodni albo moich powłóczystych sukienek).

      Usuń
    7. teraz już ma być ciepło, więc możesz powłóczyć kieckami.

      Usuń