poniedziałek, 7 września 2026

Brzdąc brzdąka?

 

Słońce dopiero zamierzało wynurzyć się spod widnokręgu, a samoloty już namalowały mu na niebie promienie, żeby wiedziało jak ma świecić. Autobus tłoczny, wrześniowy, choć dzieciarni pragnącej wiedzę pogłębiać jakoś nie widać. Prędzej Uniwersytet Trzeciego Wieku. Dojeżdżam do dworca i autobus chciał się pochwalić, jak pięknie będzie jeździł wyremontowanym odcinkiem, którego fragment już działa. I to jak. Wytrzęsło mnie lepiej jak w wesołym miasteczku. Czyżby autobus się ze .mnie natrząsał? Kierowca na wstrząśniętego nie wyglądał. Pewnie się bał.


    Pierwsze kasztany turlają się po chodnikach, a w autobusie dziewczę nastoletnie siedzące brzydziej, niż chłopaki pod wpływem napoi wyzwalających fantazję. Nogi szeroko, biodra wypchnięte w górę, jakby zamierzała szczuć płcią, biustonosz wypływający na wierzch garderoby, a szpon zajęty skomplikowaną akcją stukał to tu, to tam. Odwróciłem wzrok, a tam starszy pan z bukietem łososiowych tulipanów szedł sobie nie całkiem przytulony do drugiego starszego pana. Niósł ów bukiet, jak znicz olimpijski i dumny był z siebie niemal namacalnie, czyli okazja musiała być niebanalna.


    Zastanawia mnie liczebność młodych ludzi cierpiących na Zespół Downa. Jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu spotkanie takiej osoby było ewenementem, a teraz niemal „przestają dziwić”. Młoda dziewuszka ostatkiem sił zmierza na dworzec. Idzie, jakby połamała nogi, albo obtarły ją do krwi sfatygowane trampki. Z mniej poważnych objawów – kilka tablic rejestracyjnych D2 RIOT, E8 ERROR, D7 NASI.

10 komentarzy:

  1. Młoda dziewuszka...
    po dodatkowej lekcji w-f młódź szkolna czuje się fatalnie(trampki?). Zaczną się przepisy na fitness(na boso), albo taniec w samych szpilkach(zajęcia pozalekcyjne, dla 16- latek z instruktorem bhp i psycholożką/żkiem).
    albo wagary na torach kolejowych...
    osesek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taniec na drążku? już teraz można się zapisać na kurs i tańczyć aż do orgazmu.

      Usuń
  2. Bo takie osoby się chowało głęboko, człowiek nawet nie miał pojęcia, że istnieją, tak samo z wieloma innymi niepełnosprawnościami. Na szczęście to się zmienia, człowiek, nawet jeśli inny to też człowiek i należy mu się miejsce w społeczeństwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może ich było po prostu znacznie mniej? takie rozwiązanie też jest możliwe. podobnie jak mniej było grubasów i okularników. a przecież oni nie mieli się jak "schować".

      Usuń
    2. Patrzę na zdjęcie mojej klasy z podstawówki:JEDEN chłopczyk w okularach.Tłuścioszków:ZERO.Zdjęcie z liceum:podobnie.WSZYSTKIE dzieci uczęszczały na lekcje WF(poza jedną dziewczynką,która miała epilepsję!)Obecnie większość tych ludzi jest z pewnością zapasiona i niedowidząca,zatem co będzie się działo z dzisiejszymi 10-15 latkami...Ewa

      Usuń
    3. no właśnie. zdjęcia z plaż pokazują to samo. inne życie i inny wygląd zewnętrzny ludzi.

      Usuń
  3. Zgadza się, w większości są to ludzie wykształceni, najczęściej spotykane zawody - inżynier, lekarz, chemik...
    Fachowcy trzymają się razem...
    Bywa, że na jednym wydziale nie potrafią się porozumieć nawet między sobą i tłumacze wyjaśniają, że to kwestia wyjątkowych specjalizacji. Ludzie specjalnej troski..., państwowej. Wolnościowcy.
    Miałem na myśli tych z Trzeciego...Wieku... .
    osesek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rany boskie! podejrzewasz, że oni wszyscy wsiedli do "mojego" autobusu? muszę się gdzieś zapisać i to szybko, zanim dojdzie do alienacji mnie.

      Usuń
  4. Prosta sprawa.
    Trzeci Wiek to zabawa, ale prawdziwy kabaret - to stacjonarne studiowanie "45 plus".
    Akademik trochę droższy, haha, stypendium za niepełnosprawność- wiadomo, im wyższy stopień, tym większa kasa...
    no i młodzież! Wśród nich emeryt z drugim, trzecim fakultetem..., można zaimponować przy pierogach w barze mlecznym. Spotkałem takiego studenta dziennego, a jakże, w autobusie. 74 lata, emerytowany inżynier(po Szczecinie!)i był na religioznawstwie. Chciał zostać katechetą, czy kimś takim -nawiedzonym?
    No, zapisać się i poznać kogoś..., jakąś muzę,
    oczywiście, że młodszą o co najmniej 12 lat i nie z zespołem...
    Osesek
    p.s. studenci z innego Trzeciego nie jeżdżą autobusami( w tym mieście)..., ale jak stałeś w trakcie - bo wszystkie miejsca zajęła przyszła inteligencja, to znaczy, że wsiadła

    OdpowiedzUsuń