D6 LUCKY – gdzieś w przelocie dostrzegłem, jak stało sobie autko z taką „dedykacją”. W autobusie przysiada się do mnie jakiś Kozak, który słucha wiadomości z telefonu bez słuchawek. Głodny musiał być bo nieustannie dokarmiał się tym, co mu zalegało w górnych drogach oddechowych. Suma wrażeń zniechęcała skutecznie i nawet piersiątka swobodnie brykające pod bluzeczką dziewczyny bez końca drapiącej się po podbrzuszu nie pozwoliły na poprawę nastroju. Grunt, że upał doskwiera i wytapia nawet nadmiar niechęci.
Oby burze przyniosły ciekawsze obrazki...
OdpowiedzUsuńwięcej grzmiało jak padało. i tylko na chwilkę pochłodniało.
UsuńUpał doskwiera, smarki w autobusie doskwierają, życie doskwiera. Tym ostatnim intensywnie się zajmuję, żeby coś polepszyć. Mam na myśli wyplątanie się z rosnących na dnie wodorostów.
OdpowiedzUsuńsałatka z wodorostów? a może siennik z morskiej trawy, względnie kiecka?
UsuńNieee, wodorostów mam dość. Wolę moje kolorowe kiecuszki.
Usuńi słusznie.
UsuńDorzucam do Twojej kolekcji: R7 PUMBA.
OdpowiedzUsuńŚwieżutko widziana.
Usuńdorzucaj do własnej - po co futrować mnie, skoro na brak nie narzekam?
UsuńMnie nie potrzeba, bo ja nie kolekcjonuję. No, skoro nie chcesz, to przecież nie musisz przyjąć.
Usuńniech i tak będzie - pójdzie na zmarnowanie.
UsuńGdyby upał wytapiał nadmiar niechęci, skłonna byłabym go polubić.
OdpowiedzUsuńdaj upałowi szansę. może wytopi.
Usuń