niedziela, 25 stycznia 2026

Czy lubieżnik lubi bieżnik, czy też woli bieżnię?

 

    Dzieci opatulone, puchate, wyglądają jak kuleczki. Bardziej przypominają wróble na króciutkich nóżkach, niż raniuszki. Dorośli chodzą pokrzywieni, z rękami w kieszeniach. Nieliczne światła w oknach sugerują życie utajone, ale większość okien milczy. Tylko ktoś za ścianą boruje dziury monotonnie i na szczęście niezbyt uporczywie. Sroki zwiedzają wnętrza blokowe i place zabaw, wypatrując łupów. Barwy stonowane, bez uniesień. I pustka wypełniona ciszą, jakiej latem nie da się uświadczyć. Nawet samochody jeśli już jeżdżą oszczędzając uszy postronnych, choć ich także nie widać. Może poszli do centrum? Na Rynek, do ludzi!

6 komentarzy:

  1. A czy maskonur to zamaskowany nurek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Biel w bieliźnie wybiela własną goliznę bez golnięcia sobie.
    Wreszcie w reszcie-stwierdza dumnie: biało u mnie.
    Zatem odpowiedź na pytanie tytułowe nasuwa się sama:
    jak się nie ma co się lubi- to się lubi co się ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak widzę - choroba zakaźna

      Usuń
    2. Super ćwiczenie dla głowy.

      Usuń
    3. polecam. wymyśliłem, bo już mi się wyczerpał pojemnik z tytułami

      Usuń