niedziela, 15 marca 2026

Kronika policyjna.

 

    W opuszczonym lokalu znaleziono zmumifikowane, uśmiechnięte zwłoki kobiety zaginionej pięć lat temu. Sekcja zwłok ma wykazać prawdziwość śmiałej hipoteza śledczych, według której kobieta została zamordowana z premedytacją, a konkretnie zapieszczona na śmierć.

10 komentarzy:

  1. Aż chce się być ofiarą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jakaś prowokacja? gdzieś tam, pod Wielką...?

      Usuń
  2. Ciekawa hipoteza, a tekst świetny!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. staram się być nieoczywistym jeśli się udało, to hurra!

      Usuń
  3. Wow, to naprawdę przerażające… Myśl, że ktoś mógł tak długo leżeć w opuszczonym miejscu, a przy tym zachować „uśmiech”, jest niesamowicie mroczna i smutna zarazem. Ciekawe, co wykaże sekcja zwłok – mam nadzieję, że śledztwo w końcu przyniesie odpowiedzi i sprawiedliwość dla tej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że w Japonii starsi ludzie umawiają się, że jak ten drugi nie odsłoni zasłon, albo nie przestawi kwiatka, to trzeba wezwać pogotowie? ludzie samotni kombinują, jak zwrócić uwagę, żeby nie umierać w samotności.

      Usuń
  4. Ciekawe ile takich zwłok znajdują, wszak tylu jest samotnych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po to jest ta komunikacja międzysąsiedzka - jak nie widać "ruchu", to się dzwoni, a jak nikt nie odbiera, to się zawiadamia władze. potworne. kult pracy, zakładu, który organizuje całe życie towarzyskie i cięcie więzi rodzinnych doprowadziły do absurdu - ci ludzie mają rodziny, mają dzieci i wnuki, tylko kontaktu nie mają. wstydzą się zadzwonić, bo nie chcą "przeszkadzać". więc gadają z obcymi, żeby ktoś odkrył ich śmierć.

      Usuń