„Twoja funkcja wygasła” poinformował mnie system i beznamiętnym głosem kontynuował:
Proszę niezwłocznie zdać służbowe wyposażenie, a następnie udać się ze znormalizowaną obiegówką do zakładowego księgowego, kwatermistrza i specjalisty do spraw żywienia, aby rozliczyć się z otrzymanych pakietów fizycznych i danych wrażliwych. Następnie lekarz oszacuje zużycie organów, płynów ustrojowych i pozostałych tkanek, obciążając bieżący rachunek.
Jeżeli zamierza pan uregulować inne, zaległe płatności, uprzedzić, pozdrowić, względnie opieprzyć kogokolwiek proszę nacisnąć przycisk „accept” i skorzystać z bonusowych dziesięciu minut na realizację ostatniej woli.
Przysługuje panu również ostatnia wieczerza, o której rozmachu zdecydują pozostałe na rachunku środki, dlatego zalecam wstrzemięźliwość ekonomiczną przed symbolicznym „żegnam”.
Przy obecnych skaczących cenach oleju napędowego- warto zostawić na koncie chociaż na 0,5 litra. :-)
OdpowiedzUsuńna pośmiertny lot, czy na całopalenie?
UsuńNa całopalenie...
UsuńChłodna, precyzyjna miniatura, a ironia bardzo czysta, niemal laboratoryjna. Podoba mi się Twoja konsekwencja stylistyczna. To jak prowadzisz narrację tonem korporacyjno-administracyjnym, w którym wszystko podlega rozliczeniu: organy, płyny ustrojowe, pakiety danych, nawet ostatnia wieczerza zostaje sprowadzona do pozycji na rachunku. I ten motyw dziesięciu bonusowych minut na ostatnie sprawy. To drobny szczegół, ale bardzo mocny: pokazuje świat, w którym nawet emocje i pożegnania mają przydzielony limit czasu, jak pakiet danych w abonamencie.
OdpowiedzUsuńciężkie czasy, trzeba oszczędzać. nie marnotrawić. element zużyty należy usunąć, żeby nie zakłócał pracy pozostałych trybików. eutanazja na życzenie - coraz milej widziana w kilku krajach.
Usuń