Wychodzę przed dom i podziwiam niebo w paski. „Chmury”, jakich świat nie znał jeszcze trzydzieści lat temu poszatkowały niebo na plasterki. Eskadra srok patroluje osiedlowe zakamarki złorzecząc i skrzecząc. Autobus cuchnie palonym plastikiem. Skupiam wzrok na siwej wronie przyglądającej się podejrzliwie kępie dzikiego chrzanu rosnącego między pasami gęsto uczęszczanych jezdni. Ładniutka dziewczyna z kolczykiem nad górną wargą najwyraźniej nie czuła się piękną i musiała „wyrazić siebie”, poprawiając to, co Bóg spieprzył. Srebrno lśniący kolczyk-pieprzyk naprawił niedoróbkę.
Wysiadłem donikąd, bo jak się okazało, dziś tramwaje nie pojadą, bo kolejne skrzyżowanie w okolicy zwagarowało. Trudno. Poszedłem piechotą, trafiając wprasowanego w płyty chodnikowe truchło szczura. Trafiłem także „zadżumionego” kiwającego się w rytm oszołomionego wódką błędnika i właśnie wtedy spontanicznie wymyślam „złotą myśl” – Są dwie płci. Jedna ma piersi, a druga piersiówki. Na koniec dwie tablice rejestracyjne V0 SPEC i D8 MAMA – tajemniczo. Wewnątrz siedział facet, a przynajmniej stwarzał pozory męskości.
A wszy...weszły we szwy?
OdpowiedzUsuńJesteś pewny,że są dwie płci?;)Złote myśli nie rdzewieją z definicji,ale w dzisiejszych czasach wszystko żre korozja..Ewa.
jeśli ktoś ma z tym kłopot, powinien koniecznie odwiedzić psychiatrę. on onemu wystawi stosowne zaświadczenie, choć powinien (moim zdaniem) zaproponować kurację.
UsuńPsychiatra też może mieć problem z określeniem samego siebie,samej,samego?Oby tylko takie problemy drążyły świat,to nie będzie źle.Wszędzie jest pełno prawdziwych kobiet i mężczyzn,ludzkość nie wymrze:)Ewa
Usuńwszystko wymiera. gdzieś wyczytałem informację, że rocznie znika co najmniej 50 gatunków ze świata zwierząt.
UsuńZnikają z powodu człowieka,natomiast człowiekowi nie zagraża ekspansja żadnego gatunku poza nim samym...
Usuńa na końcu i tak zeżrą nas robale.
Usuńssanie to ssanie
OdpowiedzUsuńa po ssaniu ulga i błogostan
osesek
czyli trzeba przemęczyć, a po wysiłku - nagroda?
Usuń