czwartek, 20 sierpnia 2026

Widz widzi widownię. Widownia wzrokiem wodzi za wodzem i zawodzi, gdy wódz zawodzi widza.

 

    No tak, wróble ćwierkały i trzeba było im zaufać. Słońce przypomniało sobie o bożym świecie nieco później, najwyraźniej dając szansę wilgoci, by wniknęła ciut głębiej. A potem było już znakomicie i „zapominanie” o bieliźnie było jak najbardziej na miejscu. W oknie przedwojennej kamienicy apetyczna rusałka XXL tańczyła w koronkowym czarnym biustonoszu, a otchłań pępka zdawała się nie mieć dna. Chodnikiem wędrował porysowany chudzielec w bluzce na ramiączkach i usiłował pochwalić się biustem, którego nie miał. Może dopiero zamówił i „się przymierzał”? Uczył się chodzić i eksponować? Na trening nigdy nie jest za wcześnie.

10 komentarzy:

  1. A mnie widzi mi się, że widzę misie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej tak, niż odwrotnie - gdyby miś widział Ciebie, mogłoby być niemiło

      Usuń
  2. Otchłań pępka przeraziła mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niepotrzebnie. pani był pulchniutka i może miała mocno zaciągnięty i przytwierdzony do kręgosłupa. dna nie było widać, ale ze wzrokiem u mnie nie najlepiej.

      Usuń
  3. Kiedyś nabyłam silikonowe ,,piersi,, za całe 5 zł. Komplet 2 miseczek. Miały spełniać zadanie podtrzymania właściwych pod sukienką/bluzką bez ramiączek. Przykleiły się, nawet spełniły swoją funkcję....chwilowo, dopóki upał nie oblał mnie potem. A potem, to opadły nie tylko złudzenia, ale i to co miało być podtrzymane....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dramat. współczuję. może sprawdziłyby się jako pośladki?

      Usuń
  4. Czy przypadkiem taka koszulka na ramiączkach nie nazywa się żonobijką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia. i chyba nigdy takiej nie miałem. jak damska haleczka, tylko ciut grubszy materiał.

      Usuń
    2. skoro tak twierdzisz, to niech będzie.

      Usuń