środa, 18 lutego 2026

W trawie trwa trwała tragedia tragarza.

 

Na tle ośnieżonego osiedla kosy straciły swój kamuflaż, więc fruwają ostrożniej i nie śmieją się z przechodniów. Tylko dzieciarnia obwieszcza radość i obrzuca się niemiłosiernie mokrym śniegiem.


W autobusie trafiam panią która mimo zimowego wystroju występuje w dżinsach spłowiałych niemal do białości i z olbrzymią dziurą na kolanie. Dałoby się przez nią przeprowadzić operację łąkotki bez ich zdejmowania, chyba, że potrzebny byłby też cewnik. Na przejściu dla piechoty, nie odrywając stóp od podłoża tańczy długowłosa, obok wędruje pani z panem, a klatkę piersiową ma zdecydowanie piękniej rozbudowaną, co widać mimo deformujących sylwetki grubych kurtek.


Za oknem dostrzegam pojazd jawnie oznaczony drukowanymi literami NOL – czyli polskie UFO. Niezidentyfikowany obiekt latający zacumował skromnie w bramie przechodniej. Dostawczak, więc pewnie przywiózł Ufokom paszę, a może i listy od rodzin. NA sklepowej wystawie siedzą Pinokio ojciec i syn. Gapią się na ludzi, a ich nosy wyglądają jak monstrualne papierosy ćmione beztrosko za szybą chroniącą przed wilgocią.


    Pierwsze w tym roku bazie – od kotków aż gęsto, choć drzewo przycięte solidnie, żeby nie stresować biegnących do szkoły (czy może raczej wybiegających z niej) dzieciaczków. W autobusie pani rozbudowana z rozmachem musiała się natrudzić, żeby całe to cielesne bogactwo zmieścić w leginsach, ale warto było się trudzić. Każdy krzywik umarłby z zazdrości widząc ilość fragmentów krzywych wyższych rzędów, jakie pani potrafi perfekcyjnie naśladować, udając, że przygląda się wiśniowym pazurkom naostrzonym, jakby zamierzała nimi preparować siekane kotlety.

6 komentarzy:

  1. Białas bielidłem bieli bielma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy coś sobie wykroi z polszczyzny. i raczej nie zabraknie.

      Usuń
  2. "...cielesne bogactwo..."
    jakaż potężna energia zgromadzona jest w tym leginsowym flaku..., za miskę dietetycznego ryżu bez gmo(z Kolumbii) możesz ją wyzwolić!
    "ty moja kicho podgarlana...", ogrzej mnie, ogrzej mnie rozedrganym głosikiem kwilił skostniały i wychudzony białosiny miś bez dziewczyny, bo piec jak ta trumf belka wygasł...
    G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. większe kobiety są bardziej zadowolone i częściej się uśmiechają. te na wpół zagłodzone przeważnie bez humoru.

      Usuń
  3. a jakże!
    same plusy i zawsze można się ugrzać! Potarmosić, okryć tym i tym, wtulić i wypłakać w...
    a wystarczy tylko uwolnić to"cielesne bogactwo"(hit!!!), wyzwolić ten potencjał! Docenić i wypieścić każdy zakątek(po tuszu)ciala. No i oszczędność na opale! Rozpal mnie...
    Pojadę tramwajem do ciotki(112 kg)i będziemy się leczyć z kompleksów(ja 76 kg). Kupię jakieś ciastka, ona postawi kawę(dostała emeryturę)- ciociu Zofijo, Ty moje ukochane(cielesne bogactwo!)przytul siostrzeńca. Oczywiście, wspomnę o Tobie, ona też Cię pokocha-oj, będzie wesoło i ciepło. Chyba zostanę u niej na noc, ma centralne, a mnie się nie chce palić w piecu. Kochanego ciala nigdy nie za wiele! Może zostanę nawet do niedzieli? Zofija ugotuje rosół, da mi jeść-ona jest taka rubaszna..., powspominamy wujka..., przy świecach... . Ma telewizor i jedną zdartą płytę Steni jakiejś... . hejka, za parę dni wpadnę, jeśli łaska- kurde, ale dorzuciłeś do pieca Oko! mistrzostwo świata-bez kozery powiem.
    G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukłony dla cioteczki Soni. sam zauważ poziom wesołości w zależności od rozmiaru XXL górą!

      Usuń