Strach okiem na trawnik rzucić, bo być może i to zostało właśnie
zakazane. A tam drzewa kwitną intensywnym różem i nie przeszkadzają im nawet
zabiegi pielęgnacyjne prowadzone nieopodal szkoły, gdzie wierzba była uprzejma
obsypać kwieciem otoczenie, a niedojrzała żółć niepostrzeżenie zielenieje w tężejącej beztrosko wiośnie. Psy demonstracyjnie zadzierają ogony i nawożą trawę nie
zrażając się tym, że ludzie mijają się szerokim łukiem. Na niebie symfonia
chmur we wszystkich możliwych odcieniach ubarwia niebo intensywnie knujące,
jaką jeszcze niespodziankę powić dzisiaj, a przecież śnieg tłuściejszy, niż
styczniowy o poranku spadł na drzewa kurzem wirującym na wietrze tańcząc walca
w ślubnej kiecce. Szukam w sobie uzasadnień, żeby zrozumieć, w jakim celu
przycina się uschłe drzewo, ale mam zbyt robaczywą wyobraźnię, żeby sięgnąć
czegoś subtelniejszego niż to, że gałęzie tną widnokrąg na części niemiłe oku
kogoś ważnego. Co robi ktoś ważny w jądrze blokowiska, wykracza poza zakres
dostępny wyobraźni. Ale przysiądę na zadzie i pomyślę jeszcze. W końcu czas, to
coś, co wciąż mam…
Twoje ja wokół którego dzieje się taka percepcja nie potrafi już chwilami siebie odnaleźć - fascynujące i nadświadome....
OdpowiedzUsuńniedobrze. obecnie jedną słabością można się wykazywać. reszta, to już fanaberia.
UsuńNie byłbyś sobą, żebyś nie rzucił okiem :) A przemykać można przecież chyłkiem, upychając widzenia w kieszeniach...
OdpowiedzUsuńgłowa jest pojemniejsza od każdej kieszeni. wolę pchać tam. nie wiem, co o tym sądzi głowa, ale moja jest, to trochę sobie pozwalam... świnia - co?
UsuńSzczęściarz! hmmm...
Usuńbo ja... nie zawsze mam głowę, a bardzo często pełną.
ponegocjuj z głową. albo zostań zaborcą.
UsuńPewien lekarz grzmiał przed chwilą, że ludzi na spacery ciągnie, a tu on walczy z epidemią...chwała mu za to, ale co ja mam zrobić - przeprosić, że jeszcze żyję?
OdpowiedzUsuńczas bohaterów.
Usuńczas przekleństw.
nie czas na słabych.
podobają mi się hasła zostań w domu, głoszone przez tych, których posiadłości mają w najchudszym miejscu pięć kilometrów szerokości.
No, popatrz - jak łatwo jest wziąć miliony za mordę i przydusić ścianami mieszkań.
OdpowiedzUsuńwystarczy hasztag?
Usuńwielu ludziom wystarczył. nawet bez chipa...
"kurzem wirującym na wietrze tańcząc walca w ślubnej kiecce" - jak wiersz... dużo tu słów, zdań jak wiersz, bardzo często...
OdpowiedzUsuńktoś wymyślił hasło proza poetycka i ponoć pasuje do tego, jak piszę.
Usuń