Wykształcenie miała takie więcej cielesne i kto wie, czy na takim nie poprzestała, gdyż słownictwo i sposób bycia miała niewyszukane. Nie sposób nawet szydzić, bo być może był to właściwy wybór, gdyż powodzeniem cieszyła się nieprzeciętnym. Chwilę potem dziewczątko ubrane w górne pół bluzki. W marszu mozoliło się dziecię, by naciągnąć tę połówkę na korpusik w niższych partiach, jednak materiał najwyraźniej nie zamierzał kolaborować z nosicielką. Chwilę później podziwiam parkującą motocyklistkę w leginsach. Oglądana od przodu demonstrowała głęboki dekolt, w który śmiało mogła nałapać między piersi wszędobylskiego puchu z topól i much zakochanych w cieple asfaltu. Autobus usiłował zatrzymać się w zatoczce, kiedy przyblokował go dostawczak V7 KAMYK. A potem, to już rozkoszowałem się kwitnącymi na działkach glicyniami. Trzeba im przyznać, że są niezwykle ekspansywne.
Glicynie to potęga!
OdpowiedzUsuńszkodnik i tyle. za to jaki piękny.
Usuń