- Ja nie mam co na siebie włożyć – nucę stojąc na golasa przed szeroko rozpostartymi drzwiami szafy, daremnie wzrokiem poszukując szaty wystarczająco szykownej, aby mnie okryć.
Wzdycham tylko, gdy zimnokrwiste lustro przygląda mi się krytycznie – Trudno, korona musi wystarczyć!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz