środa, 6 maja 2026

Szaleństwa ciąg dalszy.

 

    Przypadkiem (a ponoć te nie istnieją) postanowiłem przejść przez jezdnię na krwistym świetle, gdy ruch kołowy zamarł. A jak padło pytanie, czy nie mam wyrzutów sumienia i czy spać będę mógł w nocy, zacząłem snuć opowieść. Gdy tylko dopadłem maszyny – przepisałem i wysłałem w jedyne miejsce (jedyne prócz Lustra), w którym nie boją się, gdy wyobraźnia potrafi zdestabilizować wszelkie prawa, z fizyką włącznie. Oczywiście mowa o Niedobrych literkach, a efekt można skonsumować tam:

https://niedobreliterki.wordpress.com/2026/05/06/relacja-na-zywo-by-daniel-wojnarowicz/

5 komentarzy:

  1. O, ludeczkowie moi mili, ale masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masakra sprzedaje się najlepiej.

      Usuń
    2. Niestety tak. Smutne to, ale potwornie prawdziwe.

      Usuń
    3. romanse, to inna półka.

      Usuń
  2. Hm... pod tą całą hiperbolą wciąż czuję bardzo celne pytanie o bezwład, agresję i automatyzmy społeczne.

    OdpowiedzUsuń