sobota, 5 września 2026

Na turnusie turów w Turoszowie, turniej turkocących turkawek o turmalinową turnię.

 

    Przy krawężniku przycupnął schnący, zwinięty liść klonu. Udawał ropuchę tak drobiazgowo, że musiałem go ominąć, by nie wystraszyć zwierzątka – nie zestresować, bo to modne słowo. Baraninka płynie po niebie wypasana zachodnim wiatrem, który przypomina sobie o trzódce od czasu do czasu. Ciepło, leniwie. Dzieci zajęte sobą gdzie-indziej nie płoszą ciszy, pozwalając jej rozsiąść się wygodnie na huśtawce, czy zjechać ze zjeżdżalni i poukładać w piaskownicy ziarnka piasku. Nawet psom tu nie po drodze – co cieszy. W ramach rozpusty – idę na giełdę minerałów, bo tam zawsze trafi się coś, czego nie potrzebuję, lecz tak niepowtarzalnej urody, że chce się na to patrzeć smętnym wieczorem, czy romantycznym porankiem.

6 komentarzy:

  1. Giełdy minerałów są świetne, choć zazwyczaj wracam z nich z pustymi rękami. Rzeczy, które naprawdę mi się podobają, są zbyt drogie i nie na moją kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na moja też, ale ja słaby jestem. i trafiłem "tańszą" giełdę.

      Usuń
  2. cicho sza...
    osesek

    OdpowiedzUsuń
  3. idu na zwiadu i patrzu..., to
    typowe dla lajkoników z krakówka,
    ale cichosza już nima? turnauujemy po cichu.
    som turnusy dla Angoli - dwudniowe.
    najwięcej minerałów jest we wodzie z kałucją.
    hej!
    zbieram tylko brukowce po polach, łąkach, lasach ...Okrąglaki, albo płaskowce - jako przyciski do kiszenia ogórków i puszczania kaczek.
    Płaskie stracone... .
    osesek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na polach w okolicach Złotoryi można znaleźć agaty.

      Usuń