Z przyczyn osobistych zanikam w świecie przypraw i obudziłem kilka wątpliwości. Równie prywatnych i nieistotnych, jak moje zanikanie. Czy Czarnuszka, to współcześnie nie nazbyt seksistowska, albo rasistowka nazwa dla nasion rośliny o maluśkich, szaro-niebieskich kwiatkach? A rumianek, dlaczego nigdy nie jest rumiany, tylko blady i biało-żółty? Taka kozieradka, to mała niezbyt istotna rada od kozy? Tymianek, to chyba pokłosie czegoś, co współcześnie powinno się mianować Janek Tym, albo zgoła Jan Tym. Dużo łatwiej jest z majerankiem, bo ma-je-ranek obroni się w każdej kulturze, szczególnie pośród śpiochów, którym do głowy nie przyjdzie sprawdzić, o co chodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz