Z tłustej mgły wynurzał się (niechętnie) młody facet, stawiający kroki tak jakoś ostrożnie, jakby w przestrzeni międzyudowej zalęgło mu się coś nienormatywnego. Za to niewiasta malutkiego kalibru wręcz przeciwnie! Robiła, co mogła, żeby jej uda nie zapomniały o swoim towarzystwie i cieszyły się wzajemnością na wieki wieków. Kompletnie od czapy wymyślam „złotą myśl” – rewolucję od ewolucji różni jedynie tempo realizacji postulatów.
Z ciepłego autobusu przesiadam się w zimny tramwaj. W środku królują czapki i kaptury. Dostosowuję się błyskawicznie, niczym kameleon. Ustami wypuszczam komiksowe dymki, ale bez okularów nie potrafię rozczytać ich treści, a konfabulować nie chcę. Kopernik spod cywilizowanej regularnie wierzby rzucał nam kamienne spojrzenie, a empatii w jego wzroku za grosz nie było. Za to na przystanku, dumnie rozsiadł się pod wiatą nieco rozpasany cieleśnie gość w sweterku w niebiesko-czarne pasy i zlekceważył „mój” zimny tramwaj, czekając na cieplejszy wagon.
- I ja go rozumiem! Nieważne gdzie, byle komfortowo!
Kilka wybryków „literackich” z tablic rejestracyjnych:
D7 GUID, D0 LUDEN, D7 BOBI, V3 SAIL.
Zimny tramwaj, brrr.
OdpowiedzUsuńi tak było!
Usuńgruchnąć gruchotem w gruchę
OdpowiedzUsuńagronom
a czemu nie?
UsuńCiekawe, autobus ciepły, tramwaj zimny...może od szyn ciągnie mrozem?
OdpowiedzUsuńmoże dopiero wyjechał z zajezdni i jeszcze się nie wygrzał od gorących ciał.
UsuńLocha z chochlą holuje chochoła..Jak się to powtórzy kilka razy głośno,można sobie oczyścić drogi oddechowe...Ewa
OdpowiedzUsuńintrygujący pomysł.
UsuńMucha ucha nadstawiła gdy nad stawem wiła z iłów figurę z Ur, figlując z figą bez okazji, z powodu afazji.
OdpowiedzUsuńniedługo jakiś ekspert ogłosi pandemię i znajdzie "pacjenta zero" we mnie.
UsuńTaka sympatyczna zabawa,to grzech kojarzyć ją z czymś takim,o nie:)Ewa
Usuń