piątek, 6 listopada 2026

Grusza grucha, a susza słucha ucha.

 

Z tłustej mgły wynurzał się (niechętnie) młody facet, stawiający kroki tak jakoś ostrożnie, jakby w przestrzeni międzyudowej zalęgło mu się coś nienormatywnego. Za to niewiasta malutkiego kalibru wręcz przeciwnie! Robiła, co mogła, żeby jej uda nie zapomniały o swoim towarzystwie i cieszyły się wzajemnością na wieki wieków. Kompletnie od czapy wymyślam „złotą myśl” – rewolucję od ewolucji różni jedynie tempo realizacji postulatów.


Z ciepłego autobusu przesiadam się w zimny tramwaj. W środku królują czapki i kaptury. Dostosowuję się błyskawicznie, niczym kameleon. Ustami wypuszczam komiksowe dymki, ale bez okularów nie potrafię rozczytać ich treści, a konfabulować nie chcę. Kopernik spod cywilizowanej regularnie wierzby rzucał nam kamienne spojrzenie, a empatii w jego wzroku za grosz nie było. Za to na przystanku, dumnie rozsiadł się pod wiatą nieco rozpasany cieleśnie gość w sweterku w niebiesko-czarne pasy i zlekceważył „mój” zimny tramwaj, czekając na cieplejszy wagon.


- I ja go rozumiem! Nieważne gdzie, byle komfortowo!


    Kilka wybryków „literackich” z tablic rejestracyjnych:

D7 GUID, D0 LUDEN, D7 BOBI, V3 SAIL.

11 komentarzy:

  1. gruchnąć gruchotem w gruchę
    agronom

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, autobus ciepły, tramwaj zimny...może od szyn ciągnie mrozem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dopiero wyjechał z zajezdni i jeszcze się nie wygrzał od gorących ciał.

      Usuń
  3. Locha z chochlą holuje chochoła..Jak się to powtórzy kilka razy głośno,można sobie oczyścić drogi oddechowe...Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Mucha ucha nadstawiła gdy nad stawem wiła z iłów figurę z Ur, figlując z figą bez okazji, z powodu afazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo jakiś ekspert ogłosi pandemię i znajdzie "pacjenta zero" we mnie.

      Usuń
    2. Taka sympatyczna zabawa,to grzech kojarzyć ją z czymś takim,o nie:)Ewa

      Usuń