czwartek, 23 kwietnia 2026

Soliter – solista z listy glist.

 

Wreszcie rejestracja czysta i klarowna jak Reinheitsgebot – D5 PIWKO. I spora platforma na którą wlezie do syta dla małej armii. Na trawniku tłoczą się białe tulipany, wyglądające jak procesja niewinności wstrzymana nieprzychylnym światłem. W autobusie wybranka kierowcy ma wyraźne kłopoty z przesunięciem zadka poza siedzenie. Złazi z trudem; może była niegrzeczna i dostała klapsa, albo przybyło jej znienacka sporo. Bywa, szczególnie, gdy spora część ludzkości w zasadzie wszystko miewa w dupie.


Z braku lepszych pomysłów zastanawiam się, co kobiety widzą w facetach, bo raczej coś muszą, skoro decydują się na związki z istotami zdecydowanie mniej urodziwymi i wrażliwymi. Ja nie dostrzegam w męskim ciele tego czegoś, dużo łatwiej wychodzi mi zachwyt nad damskim. Za to kobiety są mistrzyniami w wynajdowaniu wad, szczególnie u innych, choć i siebie nie oszczędzają. Płci nie zmienię, więc zostanę przy tej niewiedzy, ciesząc się, że jest jak jest. Pod prysznicem wpadłem w samozachwyt (nie, że taki piękny jestem) nad konstrukcją ciała na które spada ulewny deszcz. Mogłem patrzeć i oddychać, co oczywiste nie jest nigdy. Kształt głowy i ta cała galanteria zmysłowa skonstruowana została tak zmyślnie, że cud prawdziwy! Trudno go dostrzec, bo zwykle przechodzi się nad podobnymi zauważeniami bezrefleksyjnie. Najłatwiej to dostrzec, gdy coś się uszkodzi – mała dziurka w zębie, skaleczenie paluszka, czy choćby pryszcz. Od razu wyłazi, jak potrzebny jest ów fragment i jak często używany w codzienności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz