piątek, 11 września 2026

Anomalia pogodowe.

 

Przy Wielkim Mrozie odważnie przycupnął Przymrozek. Obok niego błyskawicznie przysiadła Szadź Katastrofalna, która obawiając się wielkich mężczyzn, wybierała tych drobniejszych. Wybrała ku rozpaczy Mżawki, szyderczo podglądanej przez solidny z natury Deszcz, gdy usiłowała prawdziwie się rozpłakać powodzią trapiących ją rozterek miłosnych. Cóż, każdemu chyba wolno zakochać się w nieefektownym, zaniedbanym Przymrozku?


Wtedy właśnie zjawił się Lód, pielęgnujący perwersyjne skłonności do erotycznej przemocy. Nie zwracając uwagi na towarzystwo, skuł Mżawkę bez litości. Bez szwanku wyszła Wichura-Świszczypała, tańcząca wokół rozpalonych(?) samców bez lęku. Niektórym panom imponowała ta beztroska i gotowi byli pójść z flirciarą na kompromis, albo dalej, dokąd tylko uczucia poniosą.

1 komentarz:

  1. Chyba pójdę włączyć ogrzewanie,bo mam coś ciarki na grzbiecie..:)Ewa

    OdpowiedzUsuń