Chłopiec stojący na łące wyciąga z kieszeni procę, zakłada ostatnią metalową kulkę i strzela w niebo. Przyjmując założenia, jakie akurat wpadną ci do głowy pod wpływem lektury oblicz prawdopodobieństwo, że:
a) Bogów rozzłości fakt zakłócania ich wiecznego lenistwa i szlakiem kulki poślą na Ziemię piorun kulisty i z chłopca zostanie nieco dymiąca kupka popiołu.
b) Z nieba spadnie Ufoludek z wielkim limem na czole. Zanim zacznie kląć, w ślad za nim spadnie deska surfingowa, na której ćwiczył powietrzne akrobacje. Trafiony deską traci przytomność ku konsternacji chłopca.
c) Wystrzelona kulka trafia w obłok wcześniej wystrzelonych przez innych chłopców kulek. Masa krytyczna zostaje przekroczona i na Ziemię spada piętnaście ton metalowych kulek zabijając w promieniu kilometra nawet najwątlejsze życie, oszczędzając chłopca, by mógł zrozumieć ideę śmierci.
d) Ślepym trafem kulka leci przez dziurę ozonową, wydostając się poza pazerne łapska grawitacji. Na orbicie wpada na nią satelita szpiegowski. Kulka nieszczęśliwie blokuje stateczniki i satelita zmienia orbitę, rozbijając się o tę mniej widoczną połówkę księżyca.
e) Tatuś chłopca, zaniepokojony tym, jak długo syn gapi się w niebo podchodzi, by sprawdzić, co się dzieje. Między oczy trafia go spadająca kulka, a syn zostaje oskarżony o morderstwo.
f) dzieje się coś innego, dotychczas niezdefiniowanego, ale wartego, by ciąg dalszy wydobyć z mroków nieznanego na światło dzienne, by stało się praprzyczyną fabuły trzytomowej opowieści.
Zapomnij o krytyce i ograniczeniach matematyki euklidesowej, sięgając gdzie rozum nie sięga i licz – najlepiej na siebie.
Po długim rachowaniu wyszła mi opcja E,jakże zaskakująca.
OdpowiedzUsuńWykarmiona nagłówkami portali internetowych wiem,że zbadano ojca chłopca,czy był trzeźwy,że chłopiec nie miał kasku,że kulki nie miały atestu i że sąsiedzi "przerwali milczenie"Przyjechało też sześć zastępów straży pożarnej.A jak było naprawdę?Chłopiec poznał przez internet Małego Księcia i się zakochał,i postanowił go sprowadzić na Ziemię wg instrukcji z gry komputerowej.Ewa
o proszę - wystarczyłoby na trylogię, jak nic! gratuluję wyobraźni!
UsuńPrawdopodobieństwa obliczać nie będę, ale metalowa kulka mogła strącić satelitę szpiegowskiego, a jakie były tego konsekwencje, to już temat na kilka tomów gdy spojrzy się na to z perspektywy różnych państw, pojedynczych rodzin, na które spadły szczątki i przypadkowego badacza, który znalazł ,, czarną skrzynkę,, . :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję,ale moja wyobraźnia nieco zardzewiała,jak wszystko co nie jest używane.Zmobilizowałam się więc..:)Ewa.
OdpowiedzUsuń