Niebo spolaryzowane, jakby ktoś wypluł chmury przez lejek i pilnował elektrycznym pastuchem, by nie rozbiegły się poza wytyczone granice. Jak wystraszone owce tłoczyły się pomiędzy niewidzialnymi zasiekami, resztę nieba pozostawiając bezpańską. Blondynka konsekwentnie promuje własna cielesność w leginsach potrafiących sięgnąć, gdzie wzrok nie sięga, ale rokitnikom spomarańczowiały owocki na ów widok. Na podwórku stoi bus w kolorach sugerujących policyjną „sukę” i reklamuje tynki maszynowe. Na przystanku dowiaduję się, że Miasto inwestuje w remonty szkół i ulic, ale nie wspomina ani słowa o kosztach autoreklamy.
W autobusie ktoś głośno dyktuje przepis na gulasz, przynajmniej w zakresie, który poświęci na dotarcie i dosmaczenie dzieła. W dzielnicy Boga podziwiam niewzruszoność kurzu znajdującego przyzwolenie świętych figur na osiadanie i trwanie w niepokalanej opinii.
A gdy pół autobusu wiozło mnie do domu, jakiś wielkolud niemożebnie piękny usiłował zabawiać mnie rozmową, ignorując że jestem dziś nieprzysiadalny. Humor poprawia stadko wróbli tłoczące się w koronie ostrzyżonego drzewa.
Aktualnie R1 SZAFA i R7 EFEKT (ciekawe, jaki). Gdybym zmieniła samochód, co raczej mam w planie, mogłabym sobie zafundować taką rejestrację: R7 KASIA, ale płacić 1000 zł za coś tak trywialnego?
OdpowiedzUsuńŚwięte figury są potrzebne. Kurz musi mieć na czym osiadać, bo wozi na grzbiecie roztocze. Kurzowi należy się odpoczynek, a roztoczom przerwa w tym ciągłym podróżowaniu.
P. S. Kurde, już pisałam o szafie i efekcie - i zapomniałam o tym. Cóż, PESEL zobowiązuje!
Usuńto wiekowy kurz. dojrzały. osiadły. może przez zasiedzenie posiąść nieruchomość na własność.
UsuńI roztocze skorzystają...
Usuńniech tam. lepsze niż na ciele.
Usuń