Rudowłosa bogini w błękitnej sukience jednym ruchem biodra zabrała wzrok. I nie puszczała. Jej biodra stać było na kolejne i kolejne ruchy. Mało mi głowy nie ukręciło, gdy autobus odjeżdżał stanowczo zbyt szybko. Szybkim krokiem przemierzałem Halę Targową z misją zakupu chrzanu, więc poczułem się „w temacie” podsłuchując komentarz straganiarki: średzkie się pojawiły, znaczy kończą się ogórki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz