niedziela, 17 maja 2026

Kradnę kredce krótką kratkę.

 

    Pogoda wciąż nie może się zdecydować, czy ma na Ziemię napadać, czy raczej ją oświecić bez napadania. Jakiś dryblas zauroczony własną głębią z martwym wzrokiem pozwalał się prowadzić parce starych beagli kompletnie blokując przejście. Król życia. Taki wymaga pierwszeństwa i wyłączności. Krótki spacer bez większego znaczenia strategicznego zaowocował zauważeniem znaczącej przewagi dziewcząt nad chłopcami – wynik 10:3. Podobno przewaga chłopaków świadczy o zbliżającej się wojennej zawierusze, więc niby spokój powinna wnieść ta dysproporcja – ale ja już teraz współczuję tym dziewczętom. Gdy dorosną przypadnie na statystyczną niewiastę zero koma chłopaka w wieku reprodukcyjnym… Chyba, że za pieczęcią psychiatry potwierdzającą zmianę płci pójdą poważne zmiany organizmów, albo preferencje seksualne zostaną przeprogramowane odgórnie, masowo deformując naturalne ciągoty.


    Przeglądam prasówkę. Dzień przesycony sensacjami z Eurowizji. Oburzenie i różne inne zdania odrębne. A jakoś nikt nie zapytał, co robi Izrael w konkursie, mającym Europę w nazwie. I to kosztem kilku krajów zdecydowanie europejskich, które zdecydowały się nie stawać w jednym szeregu z przedstawicielem dyżurnych wichrzycieli bliskowschodnich. Zdumienie wywołuje ponoć fakt uzyskania maksymalnej liczby punktów od „naszych” widzów dla kozackiej przedstawicielki – czyżby ludzie zapomnieli ilu ich mieszka obecnie w Polsce? Zgodnie z regulaminem, na swojaków głosować nie wolno, ale oni korzystają z polskiego prefiksu więc na swoją mogą głosować masowo, a przecież narodowości abonenta nikt nie weryfikuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz