czwartek, 6 sierpnia 2026

Klarnet Klary sklarowany.

 

    Coś nieśmiało pociekło z nieba i wygnało ludzi z plaży – jak na jakąś pielgrzymkę. Wyjścia z plaży stały się zbyt ciasne i wąskie gardła z trudem wypuszczały ludzi mokrych oddolnie, żeby nie zmokli odgórnie. Trudno – chyba czas wracać, skoro pogoda się kończy. Jutrzejszy obiad już w domu, ale dziś jeszcze trzeba strząsnąć piach ze stóp, nim się wejdzie na pokoje. Wędzona rybka, zapakowana próżniowo też pojedzie, a co! I garść bardzo starej żywicy. Wystarczy tylko rozwiązać problem bagażu – w coś co przyjechało pełne trzeba zmieścić więcej. Eskaluję każdego roku, ale w kwestii pakowania radzę sobie znakomicie.

7 komentarzy:

  1. A rybka foilią nie przejdzie?
    Szczęśliwego powrotu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej folia przejdzie rybką.

      Usuń
    2. do tej pory nie przechodziła. sprawdzone w ubiegłych latach.

      Usuń
  2. Pokaż proszę bursztyny, jak już cały ten kwarc zrzucisz z ramion. I dobrego powrotu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, nie wiem. blog, to miejsce w którym zdjęcia się nie mieszczą.

      Usuń
  3. Zawsze zadziwiają mnie ludzie, którzy nie wahają się wchodzić do wszelkich akwenów, a boją się deszczu. Przecież to tylko woda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta sama co z góry, bo jak już spadnie, to leży na dole.

      Usuń