Wnętrze mojej dłoni pachnie spełnieniem – gorączką kobiety popchniętej w otchłanie orgazmu. Usilnie walczę z własną pamięcią, żeby przypomnieć sobie jej imię, ale ja od dawna już TAK NIE DOTYKAŁEM żadnej kobiety, więc to musiał być sen – po prostu musiał! Sen przenoszący aromaty w rzeczywistość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz