czwartek, 12 lutego 2026

Orędzie – narzędzie do orania?

 

    Wysłany po obowiązkowe dziś rozpustne pączki grzecznie staję w kolejce. Niewielkiej, bo wyszedłem, gdy tylko pierwsze kuchnie zapłonęły prostokątami świateł. Istota w rozpiętej kurtce była płciowo ukryta tak doskonale, że choć patrzyłem i słuchałem zamówienia, nie byłem w stanie zdecydować się na wybór płci. To przerażające. Podający rozpustę szef piekarni też konwersował z istotą w sposób płciowo obojętny, nie dając podstaw do osadzenia jej w konkretnej płci i zapewne także odczuwał lekki niepokój – jak zwracać się do takiego Karampuka, żeby niechcący go nie urazić?


    Sroki sprawdzają, czy osiedle wciąż funkcjonuje prawidłowo i wszystko jest na swoim miejscu. Psy, jak to psy, raczej wszystko olewają. Odwilż sprawia, że okolica cuchnie. Tak po prostu. Ludzkością. Cywilizacją. Na pewno nie naturą. W tajemniczym świetle przedświtu kolory są bardziej intensywne, nasycone jak gąbka po deszczu. Lada chwila minie ów magiczny czas i znów kolory ostygną i poszarzeją.


    Zabawka na dziś:

    Ul – mąż Uli, Laur – mąż Laury, Wieś – mąż Wiesi, Bas – mąż Basi, Róż – mąż Róży, Lis – mąż Lisy, Kali - mąż Kaliny.

1 komentarz:

  1. A są i takie dyskryminujące kobiety. Napoleon (człowiek wódz) - napoleonka (ciastko), Polak (człowiek) - polka (taniec), Fin (człowiek) - finka (nóż), Węgier (człowiek) - węgierka (śliwka) itd Kanadyjczyk, Hiszpan, Amerykanin ( kanadyjka - kajak, hiszpanka - grypa, amerykanka - mebel .....

    OdpowiedzUsuń