Wrzesień, październik i listopad 2025 – Wiadomości na WP całymi miesiącami zachłystywały się masowymi atakami setek niedościgłych dronów na rosyjskie elektrownie, elektrociepłownie i rafinerie w obrębie całej Rosji. Dzielni Kozacy jeśli nie osłabili wrażego potencjału, to przynajmniej napsuli krwi cywilom, a ich „wysiłek wojenny” nieomal przyniósł sukces i niebiesko-żółtą flagę na Kremlu.
Luty 2026 – Rosyjscy zbrodniarze przeprowadzili kolejny zmasowany atak na ukraińskie obiekty energetyczne. Dzielna Ukraina walczy, ale potrzebuje zwiększonego wsparcia Polski, bo zimno dokucza tak, że trudno będzie te flagi zawieszać.
Coś, co jeszcze kilka lat temu nazywało się ohydnym atakiem terrorystycznym, obecnie w mediach nosi różne miana, w zależności od tego, kto nacisnął guzik i czyje dobra zostały zniszczone. Podobnie rzecz się ma z atakami na wysokich rangą urzędników, generałów, naukowców. Media najwyraźniej mają sklerozę, albo korzystają z tzw „podwójnych standardów”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz