wtorek, 28 kwietnia 2026

Kosiarka kosi Arka

 

A kiedy czasy ciężkie i trzeba dwa razy zerkać na każdą złotówkę, a każdy litr paliwa dzielić na czworo, nad Miastem krążą wielosilnikowe samoloty. Co tam robią? W imię jakiej kręcą się każdym możliwym azymutem, siekąc niebo smugami przeradzającymi się po krótkim czasie w chmury wstęgowe? Jakiś nieokrzesany pilot, pewnie młodzik, kondensuje nieumiejętnie, a może tylko zmienia biegi, bo zostawia za sobą smugi wyglądające na komunikat morsem, a nie przyzwoitą kondensację. Zacięły się klapy? Marzy mi się dzień bez samolotów. Choć jeden. I niebo prawdziwie błękitne. Bez chmur poukładanych w rządki, szachownice, czy skupiska z jasno wyznaczoną granicą, poza którą brykać już nie wolno.


Psy szturmują samotne drzewo rosnące na klombie. Tylko patrzeć, jak się zorganizują, ustawią w koedukacyjnej kolejce, i ustalą dzienne normy przypadające na osiedlowego osobnika płci dowolnej mierzonej proporcjonalnie do wyporności egzemplarza. Nie wiem czy będzie taka potrzeba bo drzewo, w przeciwieństwie do innych, nie zieleni się ani trochę. Może skażenie biologiczne przekroczyło już odporność gatunkową drzewa? W tramwaju podziwiam jednostkę niezdeterminowaną płciowo. Istota najwyraźniej lubuje się w mimikrze, wysyła masę sprzecznych sygnałów, nie pozwalając zewnętrzu na wiarygodne rozpoznanie. Wysiadając zerknęło na mnie lekce sobie ważąc moje dylematy i poszło ni-to-kręcąc pupką ni-to-szurając nogami. Na wystawie sklepiku z cudami rozrywkowy Budda w pomarańczowym turbanie zrezygnował z medytacji i jogi. Położył się na boku, ręką podparł łeb ciężki od wielkich myśli i gapi się na przechodniów często przebiegających na czerwonym świetle. Nóżkę spotykam lekko spóźniony. Chłopina chyba brał udział w histerii golenia łbów na szczytny cel i główkę ma zamszową. Kompletnie nie rozumiem czemu na szczytny cel warto się ogolić, albo rozebrać do rosołu jednak nie jestem celebrytą, czy kimś kogo chciałoby się oglądać na golasa. Za to na pluszowo robię się samodzielnie, wolny od zewnętrznych idei i żądzy skokowego wzrostu zasięgów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz