niedziela, 30 marca 2025

Kosmiczny eksperyment.

 

    W związku z technicznymi kłopotami stacji kosmicznej, oraz brakiem możliwości ściągnięcia personelu kierownictwo eksploracji kosmosu podjęło decyzję o dostarczeniu pokarmu na orbitę metodą rozsiewczą, wykorzystując samoloty wysokiego pułapu. Uwzględniając gusta międzynarodowej obsługi, wystrzeliwane będą pakowane próżniowo: pieczone kurczaki, sushi, wędzone ryby, mrożona pizza, wege-pasty i wysokoenergetyczne rolady boczkowe w pakietach po 2 kg. Astronauci podczas nieuniknionego okrążania Ziemi za pomocą siatek na motyle będą losowo odławiać z orbity dryfujące potrawy. Rzecznik prasowy kierownictwa speszył się pytaniem dziennikarza, skąd na pokładzie stacji znalazły się siatki na motyle. Nieoficjalnie podejrzewa się, że zadaniem astronautów było odławianie z niskich orbit małych, zielonych ludzików.

8 komentarzy:

  1. Kosmiczna kuchnia à la loteria i astronauci w roli surrealistycznych łowców obiadu. Może jednak te siatki na motyle od początku miały ukryty cel – w końcu nigdy nie wiadomo, co (lub kogo) można spotkać na orbicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba być gotowym na wszystko. nigdy nie wiadomo, na co przyjdzie ochota zapolować. a maszyny się psują i mają w nosie apetyt lokatorów.

      Usuń
  2. No i ciekawe, czy mają tam piekarnik, bo pizzę mrożoną trzeba jakoś uzdatnić do jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. "...trzeba być gotowym..."-polski astronauta the beściak.
    plecak(termos)ewakuacyjny. Suchy prowiant: sucha kiełbasa, wędzona słonina, maca, suszone śliwki węgierki, suchy chleb od konia, suszone pędraki i koniki polne(majowe!). Suche lody pistacjowe. Gaśnica z proszkiem do pieczenia. Maszynka turystyczna spirytusowo-gazowa. Frimeński filtr do moczu. Max. waga zestawu 12 kg.
    Foyager

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12 kg, to jeszcze da się targnąć. i ponieść. survival obecnie w modzie i każdy cosik tam dołoży w zależności od przeznaczenia i możliwości nosiciela.

      Usuń
  4. Byłem nie raz w"stanie nieważkości"i nie takie ciężary targałem bez zbytniego wysiłku. Aż się dziwiłem, że tyle można unieść będąc na orbicie. Motyle? Czasami w brzuchu dokuczały, ale po paroletnim treningu dolegliwość mija. Ważne spostrzeżenie-z czasem organizm bardziej domaga się płynów niż żarcia.
    Foyager

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie z czasem. z czasem się to dostrzega. a fizjologia bez picia wytrzymuje krócej niż bez pokarmu. dlatego łatwiej się odwodnić, jak paść z głodu.

      Usuń