Jeden uważa krowę za świętość, innemu świnia jawi się nieczystą. Ktoś twierdzi, że ryba to nie mięso, następny nawet o ślimaku powie, że to ryba. Kolejny, namiętnie żrący trawniki, sięgając po jogurt-zagadkę zadławi się mielonym świerszczem, czy raczej mącznikiem?
Ja się zadławię, na mur-beton.
OdpowiedzUsuńa czym?
UsuńMielonymi insektami.
Usuńwspółczuję. może zmień zwyczaje żywieniowe.
UsuńOgony zwierzęce są super! Można je obgryźć, zwierzę żyje, tylko nie ma czym machać. Na psiowy nie ma przepisu, ale tyle ich biega bez, że aż dziw bierze- gdzie są amputowane psie ogony? To skandal!
OdpowiedzUsuńFoyager
poszły na miotełki do kurzu.
UsuńNie ma co wybrzydzać, na samej kroplówce długo się nie pociągnie!
OdpowiedzUsuńwybrzydzanie, to domena dobrobytu.
Usuń