niedziela, 25 października 2026

Choć to kurtuazja, kur tu Azja nie ma.

 

    Ostatnio jakoś więcej chodzę, a do chodzenia mantra, to wisienka bez tortu. Na przykład taka drobnostka:


Po zachodniej stronie

siedzą na ogonie

włochate wigonie.


Zamartwiam się o nie

będąc na balkonie

kiedy niebo płonie.


Co ja powiem żonie

gdy któryś utonie

zanim wrócą słonie.

1 komentarz:

  1. A ja myślę o dronie
    który zapachy chłonie
    nim złapię go w dłonie...Ewa

    OdpowiedzUsuń