W tramwaju dziewczątko uśmiecha się do własnych myśli podstawiając buzię na promienie słońca. Może już pachną jej zakwitające właśnie robinie? A może noc nie minęła nadaremnie? Spod falistego ogrodzenia zerkają na chodnik potężne liście łopianu okolone delikatnymi płatkami maków. Na kominie wrona łowi wznoszący prąd termiczny i nie może zdecydować się czy zaufać jego sile nośnej.
To bardzo miły widok, gdy ktoś uśmiecha się do własnych myśli.
OdpowiedzUsuńjasne. a wiesz jak pięknie wygląda szczęście na buzi? oglądałem czas jakiś i nie mogłem się napatrzeć.
UsuńChciałabym je ujrzeć w lustrze.
Usuńczęściej zerkaj i mniej oczekuj. a nuż się uda.
Usuńakurat jest pewien związek etymologiczny "kościół" - "kości", tylko ja nie wiem, na ile to jest naciągane, a na ile nie, nawet zawodowi odtwórcy historyczni mają z tym ból głowy... za to uśmiechanie się do własnych myśli to oznaka pozytywnego myslenia, np. takie "memento mori" powałkować w głowie i od razu lepiej...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
ja tez się nie znam. to jedna z wielu słownych zabawek. nikogo nie przekonuję, że to poprawne - ot zbieżność słów które ładnie zagrało.
UsuńMoże kościół na kości w Kościerzynie?
OdpowiedzUsuńMoże być jeszcze kościół z kośćmi w Kościanie.
OdpowiedzUsuńKości z Kościeliska rozścielili w kościele na ciele cielęcia.
UsuńUważny, spokojny bardzo obrazowy fragment. Rozwiń :P
OdpowiedzUsuńnie - niech każdy w głowie sobie rozwinie tak, jak mu w duszy zagra. o to chodzi żeby obrazek mógł być inny dla każdego
Usuń